Polska

Poturbowana posłanka do Tuska: Stanie Pan w mojej obronie?

Poseł PiS Joanna Borowiak, która trafiła wczoraj do szpitala po spotkaniu z „silnym człowiekiem” nowej władzy, dała dziś szansę premierowi Donaldowi Tuskowi na spojrzenie sobie w oczy. Szef rządu nie zdecydował się jednak przeprosić parlamentarzystki.

1 min czytania
Fot. screenshot - X.com (@DariuszMatecki)
Fot. screenshot - X.com (@DariuszMatecki)
Poseł PiS Joanna Borowiak, która trafiła wczoraj do szpitala po spotkaniu z „silnym człowiekiem” nowej władzy, dała dziś szansę premierowi Donaldowi Tuskowi na spojrzenie sobie w oczy. Szef rządu nie zdecydował się jednak przeprosić parlamentarzystki.

W czasie wczorajszych wydarzeń w siedzibie Telewizji Polskiej ucierpiała posłanka PiS, którą przepychał jeden z mężczyzn reprezentujących nowe władze. W czasie dzisiejszego posiedzenia Sejmu posłanka podeszła do ław rządowych i zwróciła się do Donalda Tuska.

- „Proszę mi odpowiedzieć, a nie dziękować. Kobieta do pana mówi. Czy stanie pan w mojej obronie? Czy wyjdzie pan na mównicę i będzie pan mnie bronił?”

- pytała.

Premier odpowiedział jej słowami: „dziękuję pani bardzo”.

- „Nie wiem, za co mi dziękuje, bo ja oczekiwałam odpowiedzi, czy będzie mnie bronił jako kobietę”

- wyjaśniła parlamentarzystka.

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej