Polska

Pożar Marywilskiej 44. To przypadek, że poprzedziły go protesty kupców?

Komentatorzy i politycy zwracają uwagę, że do pożaru na Marywilskiej doszło po protestach kupców, których przygniotły ogromne podwyżki czynszu w obiekcie budzącym niezwykłe zainteresowanie wśród deweloperów. Szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska podkreśla, iż „można wątpić”, że do tragedii doszło przez przypadek.

2 min czytania
Fot. screenshot - Facebook (Prawdziwa Marywilska)
Fot. screenshot - Facebook (Prawdziwa Marywilska)
Komentatorzy i politycy zwracają uwagę, że do pożaru na Marywilskiej doszło po protestach kupców, których przygniotły ogromne podwyżki czynszu w obiekcie budzącym niezwykłe zainteresowanie wśród deweloperów. Szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska podkreśla, iż „można wątpić”, że do tragedii doszło przez przypadek.

Śledczy wyjaśniają przyczyny pożaru, który dziś wcześnie rano wybuchł w warszawskim centrum handlowym Marywilska 44.

- „Praca naszych śledczych będzie między innymi obejmowała przesłuchanie świadków, zabezpieczenie okolicznego monitoringu, a przede wszystkim współpracę z biegłym z zakresu pożarnictwa. Na określenie dokładnej przyczyny pożaru trzeba jeszcze poczekać”

- poinformowała warszawska policja za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Tymczasem liczni komentatorzy, zastanawiając się w mediach społecznościowych nad przyczyną pożaru, zwracają uwagę na niedawne protesty kupców z Marywilskiej 44.

- „Co za przypadek… I to akurat gdy kupcy z protestowali przeciwko drastycznym podwyżkom czynszów. Teren, na którym stoi hala (Marywilska 44) bardzo przydałby się deweloperom budującym w tej dzielnicy Warszawy jedno osiedle za drugim…”

- zauważa poseł PiS Paweł Jabłoński.

Szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska wskazuje, że „można wątpić”, iż doszło do przypadkowej tragedii.

- „Dziś w nocy spłonęło doszczętnie centr. handl. przy Marywilskiej. Miejsce pracy setek ludzi, miejsce zakupów tysięcy warszawiaków, miejsce spotkań wielu kultur. Ogromna tragedia dla kupców. Czy przypadkowa? Można wątpić. Będę interweniowała o pomoc dla kupców i pracowników u premiera”

- zapowiedziała parlamentarzystka.

Portal Niezależna.pl przypomina pismo, które protestujący na przełomie lutego i marca przed warszawskim ratuszem kupcy z Marywilskiej skierowali do Rafała Trzaskowskiego.

- „My, ludzie, którzy w desperacji stworzyliśmy stowarzyszenie o nazwie Prawdziwa Marywilska, bo tej prawdy od lat nam zabrakło, wciąż pamiętamy, że Warszawa obiecała nam, że na Marywilskiej będziemy u siebie. (Marywilska) to nie jest miejsce przyjazne i chroniące nasze interesy, jak było obiecane. Nie jest okazywany nam szacunek, który potrzebny jest każdemu człowiekowi, bez względu na możliwości finansowe, czy narodowość”

- pisali.

Warszawski ratusz zapowiedział, że jutro rozpoczną się rozmowy dot. możliwej pomocy dla kupców.

Źródło: Niezależna.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej