Wiadomości

Prezes PiS odpowiada ambasadorowi Niemiec. „Zakłamuje się w bardzo nieładny sposób”

Wiele emocji wywołał skandaliczny wpis ambasadora Niemiec, który zarzucił Polsce płacenie Moskwie za surowce. Teraz dyplomacie odpowiada prezes PiS Jarosław Kaczyński, który zapewnia, że jego środowisko będzie „mówić prawdę o postawie Niemiec i naciskać, by Niemcy tę postawę zmieniły”.

2 min czytania
Fot. screenshot - TVP Info/YouTube (Dartmouth)
Fot. screenshot - TVP Info/YouTube (Dartmouth)
Wiele emocji wywołał skandaliczny wpis ambasadora Niemiec, który zarzucił Polsce płacenie Moskwie za surowce. Teraz dyplomacie odpowiada prezes PiS Jarosław Kaczyński, który zapewnia, że jego środowisko będzie „mówić prawdę o postawie Niemiec i naciskać, by Niemcy tę postawę zmieniły”.

Wicepremier Mariusz Błaszczak wystąpił we wtorek w programie „Gość Wiadomości” na antenie TVP Info, gdzie zwrócił uwagę, iż Putin może dziś prowadzić barbarzyńską wojnę również dzięki Niemcom, które przez lata stawiały na tanie surowce z Rosji.

- „Nie ulega wątpliwości, że to polityka Niemiec spowodowała, że Putin zdobył pieniądze, które spożytkował na wzmocnienie swojej armii. Nord Stream jest takim przykładem. (…) Chociaż byliśmy nazywani rusofobami, to przestrzegaliśmy”

- przypomniał.

Szefowi MON postanowił odpowiedzieć niemiecki ambasador.

- „Czy pan minister wie, ile miliardów złoty Polska co roku przelewała do Moskwy w zamian za rosyjską energię?”

- napisał Thomas Bagger na Twitterze.

Wpis Niemca wywołał w Polsce wiele emocji. W programie „W otwarte karty” odniósł się dziś do niego lider Zjednoczonej Prawicy przypominając, że Polska po pokonaniu komunizmu nie miała alternatywy dla rosyjskich surowców.

- „Siły postkomunistyczne (…) miały władzę przez znaczną większość czasu”

- przypomniał Jarosław Kaczyński.

- „Trzeba pamiętać, że takie decyzje jak budowa gazoportu, podobnie jak wznowienie sprawy rurociągu [z Norwegii] to była nasza decyzja. Wcześniejsze decyzje były bardzo lubiane w Niemczech. To trzeba przypomnieć panu ambasadorowi”

- dodał.

Zaznaczył jednak, że nawet gdyby od początku w Polsce rządziły siły patriotyczne, to odejście od rosyjskich surowców w państwie, które dopiero co uwolniło się spod rosyjskiej strefy wpływów, wymagałoby czasu.

- „Pan ambasador przechodzi nad tym do porządku dziennego. Zakłamuje się w bardzo nieładny sposób i zastanawiam się czy po tej naszej rozmowie nie będzie interweniował. Ale nic to nie pomoże, my będziemy mówili prawdę o postawie Niemiec i będziemy naciskali, by Niemcy tę postawę zmieniły i zwiększyły dostawy - to byłoby poważne wsparcie dla Ukrainy”

- podkreślił.

Jarosław Kaczyński odniósł się do wieloletniej polityki prowadzonej przez niemieckie rządy, w ramach której Berlin zbliżał się do Moskwy.

- „To stara bismarckowska tradycja, by uzyskwiać dominację w Europie poprzez współpracę z Rosją”

- zauważył.

- „Tyle że przez ostatnie lata i dziesięciolecia służyła budowie Rosji, chociaż (…) widać było, że jest zdolna do łamania reguł, które powinny funkcjonować w cywilizowanym świeci i osiągała dzięki temu bardzo poważne zasilenie, które służyło zbrojeniom i stabilizacji w Rosji”

- dodał.

Podkreślił, że Rosji znacznie trudniej byłoby zdecydować się na inwazję, gdyby wciąż dostarczała gaz przez Ukrainę. Dlatego Kremlowi tak zależało na Nord Stream.

Źródło: TVP Info, Polskie Radio, wPolityce.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej