Polityka

Prezes PiS reaguje na siłowe wejście do KRS

Przeszukanie siedziby Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) przy ul. Rakowieckiej w Warszawie wywołało falę komentarzy, w tym zdecydowanych i ostry sprzeciw prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. W środę Kaczyński skrytykował działania obecnej ekipy rządzącej, określając je jako kolejny akt łamania prawa. Jak stwirdził, władza stosuje jedynie te przepisy, które są dla niej wygodne, co prowadzi do powstania gigantycznej luki prawnej. Kaczyński podkreślił, że nieprzestrzeganie konstytucji i innych aktów normatywnych stało się obecnie normą.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube
Fot. Screenshot - YouTube
Przeszukanie siedziby Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) przy ul. Rakowieckiej w Warszawie wywołało falę komentarzy, w tym zdecydowanych i ostry sprzeciw prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. W środę Kaczyński skrytykował działania obecnej ekipy rządzącej, określając je jako kolejny akt łamania prawa. Jak stwirdził, władza stosuje jedynie te przepisy, które są dla niej wygodne, co prowadzi do powstania gigantycznej luki prawnej. Kaczyński podkreślił, że nieprzestrzeganie konstytucji i innych aktów normatywnych stało się obecnie normą.

Krajowa Rada Sądownictwa przekazała, że policja i prokuratorzy weszli do siedziby bez zapowiedzi, żądając wydania dokumentacji rzeczników dyscyplinarnych. Rzeczniczka Prokuratora Generalnego, Anna Adamiak, wyjaśniła, że przeszukania dotyczyły biur zastępców rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. Czynności te były wynikiem odmowy przekazania akt postępowań dyscyplinarnych.

Kaczyński ocenił, że konstytucja w praktyce przestała obowiązywać, i zaznaczył, że konieczne jest uchwalenie nowej konstytucji oraz szereg ustaw wykonawczych, aby Polska mogła funkcjonować jako demokratyczne i praworządne państwo. Lider PiS wskazał, że władza musi respektować obowiązujące procedury, nawet jeśli posiada większość parlamentarną.

Anna Adamiak na konferencji prasowej tłumaczyła, że działania w siedzibie KRS polegały na żądaniu wydania dokumentów przez zastępców rzecznika dyscyplinarnego, którzy powinni byli przekazać akta kilka miesięcy wcześniej. Wygaśnięcie uprawnień przez zastępców rzecznika dyscyplinarnego nastąpiło w wyniku powołania rzeczników ad hoc przez ministra sprawiedliwości, Adama Bodnara. Mimo to, zastępcy nadal prowadzili postępowania, wzywali świadków i karali osoby niestawiające się na wezwania.

Jarosław Kaczyński wskazał również na hipokryzję Unii Europejskiej, która wprowadzała art. 7 Traktatu o UE, mimo braku łamania prawa w Polsce, a teraz wycofuje go w obliczu drastycznych naruszeń. Prezes Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, władza przestała liczyć się z faktami, co wiąże się z potrzebą nowej Konstytucji, która zapewni Polsce stabilność prawną i demokratyczne rządy.

Źródło: pap, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej