Polityka

Prezes PiS w Płocku: Sukces Orlenu przyczyną fanatycznego, oszalałego ataku na Obajtka

— Orlen ma dzisiaj 66 tys. pracowników i to w wielu krajach, ale jego centrala, podstawa, jest tutaj. Tutaj też został jako Rafineria Płocka wybudowany. Dawno to było, 1963 r., Gomułka przemawiał. I później jej losy były mniej więcej takie jak innych wielkich zakładów. Rafineria rosła, ale jednocześnie w ramach systemu komunistycznego nie mogła tak naprawdę służyć prawdziwemu rozwojowi polskiej gospodarki — powiedział podczas spotkania z mieszkańcami Płocka prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

3 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. Screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
— Orlen ma dzisiaj 66 tys. pracowników i to w wielu krajach, ale jego centrala, podstawa, jest tutaj. Tutaj też został jako Rafineria Płocka wybudowany. Dawno to było, 1963 r., Gomułka przemawiał. I później jej losy były mniej więcej takie jak innych wielkich zakładów. Rafineria rosła, ale jednocześnie w ramach systemu komunistycznego nie mogła tak naprawdę służyć prawdziwemu rozwojowi polskiej gospodarki — powiedział podczas spotkania z mieszkańcami Płocka prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Lider Zjednoczonej Prawicy ma kandydata PiS w wyborach na prezydenta Płocka wskazał Piotra Uździckiego.

Spotkanie Wolnych Polaków odbywa się w szczególnym momencie. Mamy przecież kampanię wyborczą, już rozpoczętą, termin został już wyznaczony. Mamy tutaj pana Piotra Uździckiego, naszego kandydata na prezydenta Płocka

oświadczył Jarosław Kaczyński.

Wierzę, że długie rządy pana Nowakowskiego, który za główne swoje zadanie uważa walkę z PiS, a nie to, czym powinni zajmować się samorządowcy, zakończą się po tych wyborach

stwierdził prezes PiS.

Wierzę w pana Uździckiego, wykładowcę Akademii Mazowieckiej, człowieka o wieloletnim doświadczeniu pedagogicznym, ekonomicznym. Kogoś, kto może podjąć trud. Bo to jest trud, ale taki trud, który może przynosić efekty i bardzo wiele zadowolenia. Nie tylko dla prezydenta i tych, którzy uczestniczą we władzy, ale przede wszystkim, co najważniejsze – dla mieszkańców Płocka

podkreślił.

Dalej Kaczyński odniósł się do sukcesu Orlenu pod rządami Prawa i Sprawiedliwości.

Płock jako liczące się, poważne, nadwiślańskie miasto to przede wszystkim jeden zakład pracy: Orlen.

stwierdził Jarosław Kaczyński.

Płock był zatruty, było wiele chorób, po deszczach kałuże robiły się żółte. A później przyszły lata 80., pomińmy je. Mamy już lata 90. Płock działa już na nowym typie gospodarki, lecz nie tak, jak powinien

przypominał.

Z jednej strony jest miejscem produkcji, rozwoju. Tutaj było bardzo, bardzo wiele pieniędzy, które znikały w różnych kieszeniach i nie służyły rozwojowi rafinerii. I przyszedł taki czas, wraz z tą wielką naprawą wprowadzoną przez Dobrą Zmianę i ta sytuacja się zmieniła. Orlen stał się firmą niebywale dynamicznego rozwoju

wskazał lider Zjednoczonej Prawicy.

Niebywale dynamicznego. Już w zeszłym roku było 350 mld rocznego obrotu. Dużo, dużo więcej niż w roku 2015, gdy przejmowaliśmy władzę. Wszystko wzrosło w ciągu tych lat. Liczby stacji benzynowych, dochody, inwestycje. To naprawdę potężne sumy. Wzrosły także oceny w ratingach międzynarodowych. W jednym o trzy stopnie, w drugim o dwa

podkreślił Kaczyński.

Wydawałoby się – wszyscy powinni się cieszyć, bo to służy miastu, ale służy także, w pełnym tego słowa znaczeniu, całej Polsce

mówił dalej.

Dalej wskazał na szczególną rolę, jaką w sukcesie Orlenu odegrał odwołany właśnie przez rząd Donalda Tuska, Daniel Obajtek.

Powstaje pytanie, dlaczego ta nowa władza z taką furią Orlen atakuje. Dlaczego to, co jest ogromnym sukcesem polskiej gospodarki, jest przedmiotem wręcz fanatycznego, czasami oszalałego ataku

podkreślił prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Jak wskazał, przyczyny takiego ataku tkwią m.in. w działaniach Unii Europejskiej, która „wprowadza tzw. warunki zaradcze”. Powodują one, że „Orlen musi różne elementy swojego majątku sprzedać”, co jest – stwierdził prezes PiS - „sytuacją paradoksalną”.

W całej Europie są firmy większe od Orlenu, wielokrotnie większe. Może przyjdzie czas, gdy władza się zmieni, że pościg za nimi będzie skuteczny, ale na to trzeba lat. Są dalece ponad tym, co w tej chwili jest w stanie wyprodukować i sprzedać Orlen, i jakoś mogą działać. A tutaj trzeba wprowadzać ograniczenia

podkreślił.

Źródło: pis, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej