Niemcy

Prezydent Niemiec spędził półtorej godziny w schronie

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier odbył wreszcie podróż na Ukrainę, gdzie spotkał się m.in. z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Wizyta została jednak zakłócona przez rosyjski nalot, z powodu którego Steinmeier musiał półtorej godziny spędzić w schronie.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (ZEIT ONLINE)
Fot. screenshot - YouTube (ZEIT ONLINE)
Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier odbył wreszcie podróż na Ukrainę, gdzie spotkał się m.in. z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Wizyta została jednak zakłócona przez rosyjski nalot, z powodu którego Steinmeier musiał półtorej godziny spędzić w schronie.

Alarm przeciwlotniczy ogłoszono, kiedy niemiecki prezydent przebywał w podkijowskiej Koriukiwce. Rosjanie wystrzelili z terytorium Białorusi drony bojowe. W związku z alarmem Steinmeier udał się do schronu.

- „To dało nam szczególnie mocne zrozumienie warunków, w jakich żyją tu ludzie. Była to sytuacja, której nie mogłem wykluczyć podczas swojej wizyty. Ludzie żyją tu w takich warunkach każdego dnia. Przeprowadzone w schronie rozmowy były bardzo dużym przeżyciem. I sądzę, że nie tylko dla mnie”

- powiedział po tym zdarzeniu prezydent Niemiec.

Pierwotnie Steinmeier miał odwiedzić Ukrainę już w kwietniu, wspólnie z prezydentami Polski, Litwy, Łotwy i Estonii. Media donosiły wówczas, że nie zgodziły na to władze Ukrainy sygnalizując, iż niemiecki prezydent jako jeden z architektów prorosyjskiej polityki nie jest mile widziany w Kijowie.

Źródło: DPA, Polsat News, DoRzeczy.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej