Polityka

Prezydent kieruje sprawę „ślubowania” sędziów do TK

W najbliższych dniach Karol Nawrocki ma skierować do Trybunał Konstytucyjny wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego dotyczącego ślubowania sędziów w Sejmie. Zapowiedź ta wywołała natychmiastowe reakcje polityczne, zwłaszcza ze względu na wyjątkowo ostre słownictwo użyte przez przedstawicieli Kancelarii Prezydenta.

2 min czytania
Fot. Przemysław Keler - KPRP
Fot. Przemysław Keler - KPRP
W najbliższych dniach Karol Nawrocki ma skierować do Trybunał Konstytucyjny wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego dotyczącego ślubowania sędziów w Sejmie. Zapowiedź ta wywołała natychmiastowe reakcje polityczne, zwłaszcza ze względu na wyjątkowo ostre słownictwo użyte przez przedstawicieli Kancelarii Prezydenta.

Informację potwierdził szef KPRP Zbigniew Bogucki w rozmowie z Telewizja Republika. Jak podkreślił, celem wniosku jest rozstrzygnięcie fundamentalnej kwestii: „czy możliwe było przeprowadzenie tej hucpy, błazenady, która odbyła się w Sejmie i nazwanie tego ślubowaniem”.

Bogucki zaznaczył jednocześnie, że działania prezydenta mają charakter formalny i konstytucyjny. „Prezydent ma absolutną świadomość, że tego nie można zrobić. Ale jest państwowcem i idzie drogą konstytucji” – mówił, wskazując, że decyzja głowy państwa nie jest wyłącznie reakcją polityczną, lecz próbą rozstrzygnięcia sporu w oparciu o obowiązujące przepisy.

Sprawa dotyczy kontrowersji wokół procedury zaprzysiężenia sędziów, która – zdaniem części prawników i polityków – mogła naruszać standardy konstytucyjne. W polskim systemie prawnym spór kompetencyjny między organami państwa może być rozstrzygnięty wyłącznie przez Trybunał Konstytucyjny, co nadaje sprawie szczególną wagę ustrojową.

W wypowiedziach przedstawicieli Kancelarii pojawiły się także odniesienia do kwestii etycznych. Bogucki zwrócił uwagę na problem „nieskazitelności charakteru”, podkreślając, że „te osoby wybrały ścieżkę niezgodną z prawem”. Dodał również, że część z nich była „bardzo mocno zaangażowana politycznie”, co – w jego ocenie – podważa standardy niezależności sędziowskiej.

Najbardziej komentowany fragment wypowiedzi dotyczył jednak oceny samego wydarzenia w Sejmie. „Myślę, że prezydent nigdy nie brał udziału w błazenadach, bo tu kabaret to jest zbyt łagodne słowo” – stwierdził szef KPRP, co wyraźnie pokazuje skalę napięcia wokół sprawy.

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej