Polityka

Prezydent poprze związki partnerskie? Niepokojący głos z KPRP

Prezydent Andrzej Duda współpracę z nową większością sejmową rozpoczął od poparcia ustawy przewidującej refundację in vitro z budżetu państwo. Kolejnym proponowanym przez rząd Donalda Tuska rozwiązaniem sprzecznym z katolickimi wartościami, do których przywiązanie deklaruje głowa państwa, jest legalizacja związków partnerskich. Okazuje się, że ten projekt również może znaleźć poparcie prezydenta.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka, Prezydent RP Andrzej Duda)
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka, Prezydent RP Andrzej Duda)
Prezydent Andrzej Duda współpracę z nową większością sejmową rozpoczął od poparcia ustawy przewidującej refundację in vitro z budżetu państwo. Kolejnym proponowanym przez rząd Donalda Tuska rozwiązaniem sprzecznym z katolickimi wartościami, do których przywiązanie deklaruje głowa państwa, jest legalizacja związków partnerskich. Okazuje się, że ten projekt również może znaleźć poparcie prezydenta.

O zapowiadaną przez rząd ustawę dot. związków partnerskich na antenie RMF FM pytany był minister w Kancelarii Prezydenta Wojciech Kolarski. Przypomniał on, że prezydent już w przeszłości opowiadał się za przyjęciem przepisów regulujących status osoby najbliższej, ale jego projekt nie cieszył się poparciem ówczesnej większości w Sejmie. Teraz więc ma być gotowy do rozmów z minister ds. równości Katarzyną Kotulą na temat przygotowywanego przez nią projektu.

- „Myślę, że to jest taki projekt, jeżeli by nad nim rozpoczęła się praca, z którym minister Kotula może przyjść do Pałacu”

- powiedział minister Kolarski.

Zaznaczył, że prezydent nie zgodzi się jednak na rewolucję kulturowo-obyczajową i podkreślił, iż ustawa o związkach partnerskich nie może kolidować z konstytucyjną definicją małżeństwa.

- „Mówimy o sprawach, które dotyczą kwestii ideowych, wartości. Tu pole kompromisu jest bardzo niewielkie (…) Taka granicą kompromisu jest art. 18 Konstytucji, który definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Prezydent na pewno nie zgodzi się na żadne rewolucyjne, obyczajowe zmiany, żadne kulturowe rewolucje (…) Prezydent uważa, że kolejne pole konfliktu ideologicznego nie jest Polsce potrzebne”

- wyjaśnił.

Źródło: RMF24.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej