Polityka

Prof. Domański: PiS chce pokazać, że ma zdolność koalicyjną

"Powołanie rządu PiS-u na obecnym etapie ma na celu nie tyle pozyskanie posłów do tego, by uzyskać wotum zaufania w Sejmie, tylko ma charakter symboliczny. Ma potwierdzić i powtórzyć po raz kolejny, że to PiS wygrało wybory" - powiedział prof. Henryk Domański w sprawie zaplanowanego na jutro zaprzysiężenia rządu Mateusza Morawieckiego.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
"Powołanie rządu PiS-u na obecnym etapie ma na celu nie tyle pozyskanie posłów do tego, by uzyskać wotum zaufania w Sejmie, tylko ma charakter symboliczny. Ma potwierdzić i powtórzyć po raz kolejny, że to PiS wygrało wybory" - powiedział prof. Henryk Domański w sprawie zaplanowanego na jutro zaprzysiężenia rządu Mateusza Morawieckiego.

Zdaniem prof. Domańskiego, gdyby PiS nie podjął się próby stworzenia rządu, byłby jeszcze bardziej krytykowany niż obecnie, gdy tworzony jest rząd, który prawie na pewno nie uzyska poparcia w Sejmie.

"Wydaje się, że byłoby dziwne, gdyby PiS się podjęło się misji tworzenia rządu. To byłoby odebrane jako oddanie pola KO, czyli poddanie się PiS-u. To byłoby prawdopodobnie przedmiotem ostrzejszej krytyki niż to ma miejsce teraz, gdy mówi się, że prezydent poniżył premiera Morawieckiego powierzając mu w obecnej sytuacji misję tworzenia rządu itd." - powiedział prof. Domański w rozmowie z portalem wpolityce.pl.

Jego zdaniem obecne działania PiS nie są obliczone na odniesienie sukcesu w bieżącej polityce. Mają one jednak przynieść korzystne dla PiS skutki w przyszłości.

"Chodzi o to, by PiS znów przejęło władzę za cztery lata albo i wcześniej. Pierwszy krok już został zrobiony. Jeżeli chodzi o Dekalog Polskich Spraw i Koalicję Polskich Spraw, to tutaj mamy do czynienia z zapowiedzią tego, że PiS jest otwarty na współpracę. Do tej pory ta partia uchodziła za taką, która ma nikłe zdolności koalicyjne lub nawet w ogóle ich nie ma. To zapowiedź pewnego zwrotu w polityce PiS-u" - powiedział.

"Tu chodzi o to, by zmienić ten wizerunek PiS-u u liderów innych partii, ewentualnych koalicjantów, bo tu nie chodzi o elektorat. W tej chwili PiS nie będzie rządziło nie dlatego, że tak zdecydował elektorat, tylko dlatego, że współpracy z PiS-em nie chcieli obecni koalicjanci KO" - dodał.

 

Źródło: wpolityce.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej