Polska

Prof. Glapiński: Za euro są ci, co nie lubią Polski

Wczoraj Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Decyzję tę wyjaśnił na dzisiejszej konferencji prasowej prof. Adam Glapiński. Prezes NBP zaprezentował też prognozy dot. spadku inflacji w Polsce oraz odniósł się do postulatu przyjęcia przez Polskę europejskiej waluty.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Narodowy Bank Polski)
Fot. screenshot - YouTube (Narodowy Bank Polski)
Wczoraj Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Decyzję tę wyjaśnił na dzisiejszej konferencji prasowej prof. Adam Glapiński. Prezes NBP zaprezentował też prognozy dot. spadku inflacji w Polsce oraz odniósł się do postulatu przyjęcia przez Polskę europejskiej waluty.

Prof. Glapiński ocenił, że obecny poziom stóp procentowych jest na właściwym poziomie. Podkreślił, że na razie jest za wcześnie na dyskusję o ewentualnej obniżce stóp. Zaznaczył jednak, że taka dyskusja odbędzie się, jeśli inflacja będzie spadać zgodnie z przewidywaniami NBP. Wedle tych prognoz natomiast, w ostatnim kwartale 2023 roku inflacja ma spaść do 8 proc.

- „Nasze projekcje pokazują, że to będzie gdzieś koło 8 proc. w ostatnim kwartale - może 7,7, może 7,8, około 8 proc.”

- powiedział prof. Glapiński.

W grudniu inflacja może wynieść już 6 proc.

- „Widzimy to światło w tunelu, ten szczęśliwy moment, kiedy będziemy mogli się cieszyć wreszcie, że inflacja z miesiąc na miesiąc będzie niższa”

- podkreślił prezes banku centralnego.

Zwrócił przy tym uwagę, że „perspektywy gospodarcze Polski są znacząco lepsze niż dla wielu innych krajów europejskich”.

W czasie konferencji prasowej prof. Glapiński mówił również o działaniach NBP dot. siły złotego.

- „Dbamy o to, żeby kurs złotego był właściwy, żeby złoty był mocną walutą. Nigdy nie dążyliśmy do osłabienia złotego. Nie staramy się, żeby ten kurs rósł, nie ma takiej potrzeby. I ma być wolny, raz rosnąć, raz słabnąć, amortyzować wstrząsy, jakie przynosi światowa koniunktura”

- wyjaśnił.

Prezes NBP odniósł się przy tym do pojawiających się w ostatnim czasie postulatów wejścia Polski do strefy euro.

- „Za euro szczególnie są ci, co nie lubią Polski, co chcieliby likwidacji Polski jako kraju niepodległego i suwerennego, którzy chcieliby, aby Polska była jakąś prowincją, landem w kraju europejskim. Często są to byli marksiści-leniniści, którzy kiedyś myśleli o likwidacji wszystkich państw i powstaniu robotniczo-proletariackiego komunistycznego tworu, takiej euroameryki”

- stwierdził dosadnie.

Dodał, że za przyjęciem euro opowiadają się też ludzie bardzo bogaci, czyli około 2-3 proc. polskiego społeczeństwa.

- „Oni wydają euro, inwestują w euro, posiadają w strefie euro i dla nich to korzystne. Dla 95 proc. Polaków złoty jest najlepszą walutą, bo zapewnia szybki wzrost gospodarczy i osiągnięcie pułapy zamożności krajów Europy Zachodniej”

- podkreślił.

Źródło: PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej