Polityka

Prof. Łabno: Donald Tusk naruszył fundamentalną zasadę demokracji

Odnosząc się do wczorajszego wystąpienia premiera Donalda Tuska, prof. Anna Łabno stwierdziła, że szef rządu złamał fundamentalną zasadę demokracji, jaką jest trójpodział władzy.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika, Donald Tusk - kanał oficjalny)
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika, Donald Tusk - kanał oficjalny)
Odnosząc się do wczorajszego wystąpienia premiera Donalda Tuska, prof. Anna Łabno stwierdziła, że szef rządu złamał fundamentalną zasadę demokracji, jaką jest trójpodział władzy.

Wczoraj Sąd Najwyższy poinformował, że do czasu wyznaczenia przez prezydenta sędziego wykonującego obowiązki prezesa Izby Pracy, jej pracami pokieruje I prezes SN. Decyzję tę zakwestionowała część sędziów, wedle których pracami izby powinien kierować najstarszy stażem przewodniczący wydziału, a więc sędzia Dawid Miąsik. Następnie prof. Manowska to właśnie go upoważniła do wykonywania czynności związanych z organizacją i kierowaniem pracą Izby.

Przejęcie obowiązków prezesa Izby przez I prezes SN skomentował na konferencji prasowej premier Donald Tusk.

- „Jestem po konsultacjach z Ministrem Sprawiedliwości, sprawa jest jasna. Będzie skierowanie o podejrzenie o popełnienie przestępstwa, nie pierwsze u pani Manowskiej, niegdyś wiceministerki u Ziobry w latach 2005-2007, oddanej sercem PiS-owi, która dzisiaj przejęła kontrolę nad Izbą Pracy w SN”

- powiedział.

W wywiadzie dla portalu wPolityce.pl wypowiedź szefa rządu skomentowała prof. Anna Łabno, konstytucjonalistka z Uniwersytetu Śląskiego, która podkreśla, że z uwagi na konstytucyjną zasadę trójpodziału władzy, wypowiedź ta jest „niedopuszczalna”. Prawniczka przywołała art. 10 ustawy zasadniczej.

- „Ten artykuł wyklucza możliwość, aby premier w jakikolwiek sposób groził sędziemu. Obojętnie, czy będzie to sędzia Sądu Najwyższego, czy np. Sądu Rejonowego. Konstytucja RP bardzo wyraźnie ustanawia rozdział władzy wykonawczej i sądowniczej. Rozdział dotyczy ten przede wszystkim uprawnień pomiędzy władzą wykonawczą: np. premierem RP, czyli Donaldem Tuskiem a każdym sądem i jakimkolwiek sędzią”

- wyjaśniła.

- „Wypowiedź premiera w sposób wyjątkowy łamie tę zasadę. Jak dotąd, poczynając od roku 1989 r., nie przypominam sobie, by premier Rzeczpospolitej publicznie groził – bo tak przecież należy to odebrać – I prezes Sądu Najwyższego

- dodała.

W ocenie prof. Łabno, „premier straszy prezes Manowską”, bo kieruje ona jedną z ostatnich instytucji, której dotychczas nie udało się przejąć jego rządowi.

- „Podkreślić trzeba jeszcze, że władza wykonawcza – czyli w tym wypadku premier – nie jest uprawniona do oceny działań sędziego. Co więcej, w całym sądownictwie polskim, z uwagi na pozycję Sądu Najwyższego, I prezes SN zajmuje szczególne miejsce. Władza wykonawcza nie jest uprawniona do tego typu wypowiedzi, do ocen, a już tym bardziej gróźb (zresztą nikt nie jest przecież uprawniony do gróźb wobec jakiegokolwiek sędziego). To jest fundamentalna zasada demokracji. Podkreślę: fundamentalna”

- powiedziała rozmówczyni wPolityce.pl.

- „To sądy są powołane do przywracania stanu zgodności z prawem. I jeżeli premier mówi o zamachu, to od powołania obecnego rządu mamy do czynienia z zamachem na sądy. Dokonywanym przez władzę wykonawczą

- dodała.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej