Wiadomości

Prof. Legutko: UE zmierza w stronę oligarchii i despotii

"Unia i jej instytucje zajmują się, choć nie powinny, takimi sprawami jak rodzina, małżeństwo czy dzieci. Bruksela chce też oficjalnie zakwestionować tradycyjny podział na płcie" - powiedział prof. Ryszard Legutko. Jego zdaniem wewnątrz UE postępuje oligarchizacja i tworzą się procesy despotyczne.

2 min czytania
Fot. European Parliament via Flickr, CC BY 2.0
Fot. European Parliament via Flickr, CC BY 2.0
"Unia i jej instytucje zajmują się, choć nie powinny, takimi sprawami jak rodzina, małżeństwo czy dzieci. Bruksela chce też oficjalnie zakwestionować tradycyjny podział na płcie" - powiedział prof. Ryszard Legutko. Jego zdaniem wewnątrz UE postępuje oligarchizacja i tworzą się procesy despotyczne.

"Pytanie, jak bardzo wspomniany system oligarchiczno-despotyczny może się rozwinąć i czy nastąpi bunt. Mam nadzieję, że on nastąpi" - powiedział prof. Legutko w rozmowie z redakcją portalu wpolityce.pl.

W jego ocenie nie widać jeszcze jednak mechanizmów, które byłyby w stanie powstrzymać "zamordyzm" UE.

"Niestety płacimy cenę za brak wypracowanych metod współpracy i współistnienia różnych grup politycznych w ramach jednej struktury. Państwa narodowe ten problem rozwiązały, natomiast Unia Europejska nie" - stwierdził europoseł.

Jego zdaniem wszystko to prowadzi do sytuacji, w której wkrótce głowy podniosą grupy marginalizowane tj. "nacjonalistyczne i eurosceptyczne".

Ponadto w ocenie prof. Legutki taki wewnątrzunijny bunt mógłby toczyć się według różnych scenariuszy.

"Unia Europejska mogłaby się rozpaść jak Związek Radziecki. Opuszczenie UE przez państwa członkowskie też może się jednak wiązać z pewnymi konfliktami, czego przykładem jest Brexit. Można powiedzieć, że Wielka Brytania wyszła z Unii, ale Unia nie wyszła z Wielkiej Brytanii. Londyn stosuje równie represyjną politykę lewicową, co zachodnie kraje unijne. Jak widać, komisarze z Brukseli nie są do tego potrzebni. Brytyjczycy sami sobie to fundują" - powiedział.

Legutko stwierdził także, że "po ponad 30 latach od odzyskania przez Polskę niepodległości widzimy, że ta niepodległość znów jest zagrożona". "Co więcej, ogromna część społeczeństwa tę suwerenność chętnie by oddała i nie jest gotowa jej bronić. To zastanawiające i  niezbyt krzepi" - przyznał.

Jego zdaniem "walka o niepodległość jest nierozłącznie wpisana w naszą historię".

Źródło: wpolityce.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej