Polityka

Prof. Piotrowski nie podziela podejrzenia o „zamach stanu”

Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, złożył zawiadomienie o podejrzeniu zamachu stanu, oskarżając czołowych polityków obecnej władzy, w tym premiera Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Zarzuty dotyczą działań, które miały na celu – zgodnie z zawiadomieniem Święczkowskiego – zmianę ustroju państwa oraz ograniczenie funkcjonowania TK, Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Fot. Screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, złożył zawiadomienie o podejrzeniu zamachu stanu, oskarżając czołowych polityków obecnej władzy, w tym premiera Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Zarzuty dotyczą działań, które miały na celu – zgodnie z zawiadomieniem Święczkowskiego – zmianę ustroju państwa oraz ograniczenie funkcjonowania TK, Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa.

– „Mówimy tutaj o przestępstwie zamachu stanu” – podkreślił prezes TK.

Zawiadomienie obejmuje 60-stronicowy dokument, w którym wskazano na działania rządu od 13 grudnia 2023 roku jako przejaw "zorganizowanej grupy przestępczej", dążącej do zmiany ustroju państwa. Święczkowski wniósł również o to, by śledztwo prowadził osobiście zastępca prokuratora generalnego, prok. Michał Ostrowski.

Do sprawy odniósł się prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, który zwrócił uwagę, że prezes TK przyjął bardzo specyficzną interpretację prawa.

– „Jeśli uznamy, że suma naruszeń konstytucji uprawnia do postawienia zarzutu zmiany ustroju państwa przemocą, to musielibyśmy uznać, że zamachów stanu było w Polsce wiele, także za poprzednich rządów” – stwierdził profesor.

Jego zdaniem, traktowanie prawa karnego jako narzędzia w politycznej rywalizacji jest niebezpieczne i niezgodne z zasadami demokracji.

– „Naruszenia konstytucji wymagają reakcji prawnej, ale jeśli będziemy operować takimi określeniami jak 'zamach stanu' w sposób przesadny, to w momencie, gdy naprawdę będą one potrzebne, mogą stracić swoją wartość” – stwierdził prof. Piotrowski.

Ekspert zwraca uwagę, że chociaż debata na temat naruszeń konstytucji trwa od wielu lat, oskarżenia o zamach stanu mogą prowadzić do eskalacji konfliktu politycznego.

– „Nie wydaje mi się, aby prezes TK angażował się po którejkolwiek stronie, ale takie zawiadomienia mogą być odbierane jako element sporu politycznego” – zauważył konstytucjonalista.

Wobec tak ogromnej ilości naruszeń prawa, z jakimi mamy do czynienia w wykonaniu koalicji 13 grudnia pod rządami Donalda Tuska, wydaje się, że rozważania prof. Piotrowskiego mają charakter jedynie czysto akademicki i mogą być dobrym tematem do popołudniowej kawy w zaciszu kawiarni, czy antykwariatu.

Źródło: rp.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej