Polska

Prof. Roszkowski: W przypadku Tomasza Lisa niechęć do wolności słowa jest zrozumiała

Tomasz Lis postanowił wyrazić oburzenie z powodu zaproszenia prof. Wojciecha Roszkowskiego na antenę Radia Zet. Zaproszenie to porównał do… rosyjskiej inwazji na Ukrainę. „Tomaszowi Lisowi nie podoba się wolność słowa i swoboda dyskusji” – zauważył sam prof. Roszkowski.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Radio ZET, Przegląd Sportowy)
Fot. screenshot - YouTube (Radio ZET, Przegląd Sportowy)
Tomasz Lis postanowił wyrazić oburzenie z powodu zaproszenia prof. Wojciecha Roszkowskiego na antenę Radia Zet. Zaproszenie to porównał do… rosyjskiej inwazji na Ukrainę. „Tomaszowi Lisowi nie podoba się wolność słowa i swoboda dyskusji” – zauważył sam prof. Roszkowski.

Autor podręcznika „Historia i Teraźniejszość” prof. Wojciech Roszkowski był dziś gościem Bogdana Rymanowskiego na antenie Radia Zet. Już wczoraj na zaproszenie historyka zareagował w mediach społecznościowych Tomasz Lis.

- „Jutro w Zetce Roszkowski. Czy kiedyś moje ulubione radio chce nawiązać do litery Z z jaką Rosjanie ruszyli na Ukrainę? Nie idźcie tą drogą”

- napisał dziennikarz.

Do jego komentarza odniósł się sam prof. Roszkowski.

- „Panu ex-rednaczowi Newsweeka Tomaszowi Lisowi nie podoba się wolność słowa i swoboda dyskusji, co jest zrozumiałe w kontekście zwyczajów w kształtowaniu relacji, o których informują społeczeństwo jego byli pracownicy”

- napisał.

- „Ja zachęcam do wysłuchania rozmowy u red. Rymanowskiego i samodzielnego wyrobienia sobie zdania”

- dodał.

Źródło: Twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej