Polska

Prof. Roszkowski: Zadziałał „efekt Kazika Staszewskiego”

„Nauczyciel i tak traktuje podręcznik w sposób pomocniczy (...). Więc proszę mi nie wmawiać, że ja, pisząc ten podręcznik, kogokolwiek do czegoś zmuszam. Ja przedstawiam ofertę, pewną wizję historii i pewne kryteria oceny, które dla mnie są jedyne, słuszne” – podkreśla prof. Wojciech Roszkowski, autor podręcznika do historii i teraźniejszości.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Polska Agencja Prasowa / Polish Press Agency)
Fot. screenshot - YouTube (Polska Agencja Prasowa / Polish Press Agency)
„Nauczyciel i tak traktuje podręcznik w sposób pomocniczy (...). Więc proszę mi nie wmawiać, że ja, pisząc ten podręcznik, kogokolwiek do czegoś zmuszam. Ja przedstawiam ofertę, pewną wizję historii i pewne kryteria oceny, które dla mnie są jedyne, słuszne” – podkreśla prof. Wojciech Roszkowski, autor podręcznika do historii i teraźniejszości.

Prof. Wojciech Roszkowski gościł w Studiu PAP, gdzie mówił o atakach, których celem stał się nowy przedmiot i napisany przez niego podręcznik.

- „Historia najnowsza budzi wśród części naszej elity, głównie politycznej, pewne obawy. Historyk dziejów najnowszych jest narażony na pretensje zawsze, bo to, co dzieje się w najnowszej historii, to jest polityka”

- stwierdził historyk.

Zauważył przy tym, że w przypadku jego podręcznika zadziałał „efekt Kazika Staszewskiego”.

- „To znaczy, że im większy hejt na kogoś spada, tym bardziej nakład mu rośnie. Więc właściwie powinienem podziękować tym wszystkim, którzy mnie atakują, bo nagle ten podręcznik stał się sławny”

- powiedział.

Przyznał jednak, że jest to jedynie sukces połowiczny, ponieważ z podręcznika rezygnują szkoły. W debacie padają natomiast argumenty „na tyle bałamutne, że trudno z nimi polemizować”. Podręcznikowi zarzuca się na przykład, że jest „kościółkowy”.

- „Proszę mi powiedzieć, czy w historii Polski nie powinien się pojawić prymas Stefan Wyszyński czy obchody Milenium (chrztu Polski - przyp. red), a w historii powszechnej Sobór Watykański II? Historia najnowsza w Polsce jest w dużej mierze związana z historią Kościoła, nie tylko władzy komunistycznej, ale Kościoła, który stanowił przez wiele lat jedyną alternatywę, w sensie nie tyle politycznym, ale duchowym, kulturowym. I co? Mamy o tym nie pisać?”

- pytał prof. Roszkowski.

Autor przyznał, że jako kryterium etyczne w swojej pracy proponuje Dekalog. Zaznaczył jednak, że nie jest on „kościółkowy, ale judeochrześcijański”.

- „Jeżeli ktoś mówi, że zna inne podstawy moralności cywilizacji zachodniej niż Dekalog, to bardzo proszę, niech je przedstawi”

- zachęcił.

Źródło: PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej