Polityka

Prof. Warchoł: Ministrowie Bodnar i Żurek zatęsknią za wolnością

W bardzo mocnych słowach były minister sprawiedliwości prof. Marcin Warchoł podsumował pracę swojego następcy prof. Adama Bodnara oraz pierwsze decyzje ministra Waldemara Żurka. „Gdy obaj staną po wyborach przed sądem, to oni zatęsknią. Za wolnością” – stwierdził poseł PiS.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
W bardzo mocnych słowach były minister sprawiedliwości prof. Marcin Warchoł podsumował pracę swojego następcy prof. Adama Bodnara oraz pierwsze decyzje ministra Waldemara Żurka. „Gdy obaj staną po wyborach przed sądem, to oni zatęsknią. Za wolnością” – stwierdził poseł PiS.

W rozmowie z portalem DoRzeczy.pl prof. Warchoł był pytany, czego spodziewa się po nowym ministrze sprawiedliwości Waldemarze Żurku.

- „Natychmiastowego złożenia dymisji, bo Waldemar Żurek jako minister sprawiedliwości, to destrukcja wymiaru sprawiedliwości”

- stwierdził prawnik.

- „To, co – jak to określił Tusk – delikatnie zaczął Adam Bodnar, Waldemar Żurek dokończy, nie patrząc na prawo, zasady czy choćby elementarną przyzwoitość”

- dodał.

Ocenił też, że minister Żurek nie powinien podejmować się tego urzędu z uwagi na toczone w jego sprawie postępowania.

- „Wszyscy znamy powiedzenie: nikt nie może być sędzią we własnej sprawie. A to nie tylko mądrość ludowa, to także obowiązujące prawo. Artykuły 40 i 47 Kodeksu postępowania karnego, wykluczają sędziego i prokuratora ze spraw, które ich dotyczą”

- wskazał.

- „Jeśli sędzia Żurek, wiedząc, że w prokuraturze toczą się takie sprawy, zgodził się objąć funkcję prokuratora generalnego, to o jakim człowieku mówimy?! Postawił prokuratorów w bardzo trudnej sytuacji – muszą oni prowadzić śledztwa w sprawie swojego szefa. Pyta pani, czego się po nim spodziewam? Wielu złych decyzji, które będą gotowymi aktami oskarżenia, kiedy to za najdalej kilkanaście miesięcy stanie przed sądem”

- stwierdził.

Odnosząc się do odwołania przez ministra sprawiedliwości 46 prezesów i wiceprezesów sądów, prof. Warchoł ocenił, że decyzje te podjął „z zemsty”, ale przede wszystkim, by „pokazać swojemu pryncypałowi, że się nie zawaha i wykona każde, nawet te obrzydliwe i bezprawne polecenia Tuska”.

Rozmówca DoRzeczy.pl był też pytany, czy po powołaniu Waldemara Żurka tęskni za Adamem Bodnarem.

- „W rywalizacji Bodnara z Żurkiem, który z nich bardziej złamał prawo, na razie niekwestionowanym zwycięzcą jest Adam Bodnar. Nie mam jednak żadnych wątpliwości, że Waldemar Żurek szybko go pokona i zostawi daleko w tyle. Ale gdy obaj staną po wyborach przed sądem, to oni zatęsknią. Za wolnością”

- powiedział.

Źródło: DoRzeczy.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej