Polska

Projekt z noblistką bez finału. Gra „Ibru” wciąż bez premiery, a rola Tokarczuk wyraźnie zmalała

Po kilku kwartałach od medialnego rozgłosu wokół zaangażowania Olga Tokarczuk w branżę gier wideo wciąż brak efektu, na który czekali gracze i obserwatorzy rynku. Zapowiadana na 2026 rok produkcja „Ibru”, rozwijana przez spółkę Sundog, nie ma daty premiery, a informacje o postępach pozostają… dość skąpe.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Louisiana Channel)
Fot. Screenshot - YouTube (Louisiana Channel)
Po kilku kwartałach od medialnego rozgłosu wokół zaangażowania Olga Tokarczuk w branżę gier wideo wciąż brak efektu, na który czekali gracze i obserwatorzy rynku. Zapowiadana na 2026 rok produkcja „Ibru”, rozwijana przez spółkę Sundog, nie ma daty premiery, a informacje o postępach pozostają… dość skąpe.

Projekt zyskał szczególne zainteresowanie w październiku 2024 roku, gdy Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości przyznała spółce niemal 17 mln zł dofinansowania. Jak podkreślano, środki nie miały finansować samej gry, lecz rozwój innowacyjnej technologii InteGra. Spółka zapewniała wówczas, że prace przebiegają zgodnie z planem i że „Ibru” będzie pierwszym tytułem opartym na nowym systemie.

W opublikowanym oświadczeniu Sundog deklarował: „Celem projektu jest stworzenie innowacyjnego systemu, który ma szansę zrewolucjonizować rynek gier RPG (…) i umożliwić graczom pełniejsze, bardziej osobiste doświadczenia”. Zapowiedzi były ambitne, podobnie jak hasła o „ogromnym znaczeniu kulturotwórczym” gry inspirowanej powieścią „Anna In w grobowcach świata”.

Dziś wiadomo już, że w lutym 2025 roku Olga Tokarczuk zrezygnowała z funkcji przewodniczącej rady nadzorczej spółki. Jak poinformowała Aleksandra Bieluk z zarządu Sundog, „z powodu licznych obowiązków nie mogła dalej uczestniczyć w bieżącej działalności spółki”, pozostając jednak akcjonariuszką i doradczynią kreatywną. Zmiana ta zbiegła się z wyraźnym wyhamowaniem komunikacji wokół samej gry.

Sundog zapewnia, że projekt jest realizowany, a środki publiczne są rozliczane zgodnie z harmonogramem. Brakuje jednak konkretów dotyczących daty premiery czy pokazów rozgrywki. Na razie „Ibru” pozostaje więc bardziej obietnicą niż produktem – a pytanie, kiedy gracze zobaczą efekty wielomilionowych inwestycji, wciąż pozostaje bez odpowiedzi.

Źródło: Telepolis.pl, Sundog, PARP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej