Polska

Protesty wyborcze z… wulgaryzmami. Autorzy muszą liczyć się z wysokimi karami

Do Sądu Najwyższego wpłynęła ogromna liczba protestów po II turze wyborów prezydenckich. Do ich składania zachęcał m.in. poseł Roman Giertych, a w mediach społecznościowych pojawiło się wiele wzorów. Tak też ogromna część protestów to jedynie kopie „gotowców” z Internetu, a w wielu pojawiły się nawet wyzwiska i wulgaryzmy pod adresem I prezes SN i prezydenta. Autorzy tych ostatnich muszą liczyć się z nałożeniem na nich kary porządkowej.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info)
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info)
Do Sądu Najwyższego wpłynęła ogromna liczba protestów po II turze wyborów prezydenckich. Do ich składania zachęcał m.in. poseł Roman Giertych, a w mediach społecznościowych pojawiło się wiele wzorów. Tak też ogromna część protestów to jedynie kopie „gotowców” z Internetu, a w wielu pojawiły się nawet wyzwiska i wulgaryzmy pod adresem I prezes SN i prezydenta. Autorzy tych ostatnich muszą liczyć się z nałożeniem na nich kary porządkowej.

O wulgarnych protestach w rozmowie z TV Republika poinformował rzecznik SN prof. Aleksander Stępkowski.

- „Dzisiaj nawet zapadło postanowienie, w którym zasądzono karę porządkową w wysokości 3 tys. zł właśnie dla jednego z z wyborców, którzy złożyli protest wyborczy, w którym było pełno inwektyw pod adresem pierwszej prezes i prezydenta”

- powiedział.

- „I tu chciałbym zapewnić że w każdym przypadku przekroczenia norm Sąd Najwyższy będzie reagował w sposób adekwatny”

- dodał.

Wczoraj prof. Stępkowski przyznał na antenie Radia WNET, że nawet „90 proc. protestów, to będą protesty, które są powielaczowymi”.

- „Kilka osób wrzuciło jakieś wzory protestów, które są teraz wykorzystywane. Najbardziej popularnym protestem jest wzór upubliczniony przez posła Giertycha”

- powiedział.

Sąd Najwyższy rozpatrzy te protesty łącznie.

Źródło: TV Republika, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej