Polityka

Przedstawienie komisji to za dużo nawet dla Hołowni. „10 minut nie zrobiłoby różnicy”

Nawet lider Polski 2050 Szymon Hołownia jest zniesmaczony postawą komisji ds. Pegasusa, która chciała przesłuchać posła Zbigniewa Ziobrę, ale zakończyła posiedzenie w momencie, w którym policja doprowadziła byłego ministra sprawiedliwości do Sejmu. „Uważam, że te 10 minut nie zrobiłoby różnicy” – powiedział marszałek Sejmu.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (RMF24, Onet)
Fot. screenshot - YouTube (RMF24, Onet)
Nawet lider Polski 2050 Szymon Hołownia jest zniesmaczony postawą komisji ds. Pegasusa, która chciała przesłuchać posła Zbigniewa Ziobrę, ale zakończyła posiedzenie w momencie, w którym policja doprowadziła byłego ministra sprawiedliwości do Sejmu. „Uważam, że te 10 minut nie zrobiłoby różnicy” – powiedział marszałek Sejmu.

W piątek doszło do kolejnej kompromitacji komisji ds. Pegasusa, która kontynuuje swoje działania, mimo iż Trybunał Konstytucyjny orzekł, że została powołana niezgodnie z Konstytucją. Z uwagi na orzeczenie TK, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro odmawiał dobrowolnego stawienia się przed komisją. Ta więc wniosła o jego przymusowe doprowadzenie. W piątek policja doprowadziła posła Ziobrę, ale w tym momencie komisja postanowiła zakończyć posiedzenie i zawnioskować o 30-dniowy areszt wobec polityka. „Szybko kończymy, bo zaraz tu wejdzie” – miał wedle relacji obecnego na posiedzeniu komisji posła Przemysława Wiplera powiedzieć jeden z członków reprezentujących większość sejmową, kiedy do komisji dotarła informacja, że poseł Ziobro jest już w Sejmie.

Przed wylotem do Estonii, dziennikarze pytali dziś o te wydarzenia marszałka Sejmu Szymona Hołownię.

- „Jeśli chodzi o wniosek dotyczący 30 dni aresztu dla Ziobry, to procedura zajmie tygodnie, jeśli nie miesiące”

- ocenił.

Wskazał, że komisja skierowała wniosek do prokuratora generalnego, który będzie musiał przekazać go do Sejmu, a wówczas najpierw zajmie się nim komisja i dopiero po zajęciu przez nią stanowiska Sejm będzie mógł wyrazić zgodę na areszt. Następnie o areszcie będzie musiał zdecydować sąd.

- „Cena niepoczekania na pana Ziobrę tych 10 minut, to będzie kilka tygodni, jeśli nie - mam nadzieję - kilka miesięcy, kiedy ten serial będzie kontynuowany”

- powiedział Hołownia.

Dlatego, w ocenie lidera Polski 2050 „komisja powinna poczekać”.

- „Uważam, że te 10 minut nie zrobiłoby różnicy”

- stwierdził.

Źródło: PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej