Polityka

Przemysław Czarnecki: Zrobili cyrk na lotnisku, żeby było głośno

„Zrobili cyrk na lotnisku, żeby o sprawie było głośno” – podsumował dzisiejsze zatrzymanie b. europosła PiS Ryszarda Czarneckiego jego syn, Przemysław Czarnecki.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Rzeczpospolita)
Fot. screenshot - YouTube (Rzeczpospolita)
„Zrobili cyrk na lotnisku, żeby o sprawie było głośno” – podsumował dzisiejsze zatrzymanie b. europosła PiS Ryszarda Czarneckiego jego syn, Przemysław Czarnecki.

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali dziś na warszawskim lotnisku Ryszarda Czarneckiego.

- „W tym samym czasie w Warszawie została zatrzymana jego żona Emilia H.”

- napisał na X.com.

Dodał, że postępowanie dotyczy Collegium Humanum. Później na antenie Polsat News Dobrzyński przekazał, że „chodzi o podejrzenie przyjmowania korzyści majątkowych, działania w zorganizowanej grupie przestępczej”.

W rozmowie z Onetem do sprawy odniósł się syn Ryszarda Czarneckiego, który stwierdził, że sposób zatrzymania byłego europosła miał na celu sprawienie, „żeby o sprawie było głośno”.

- „Mój ojciec nie miał żadnych związków z założycielem Collegium Humanum. Jeśli prokuratura ma dowody, że jest inaczej, to mogła go wezwać i postawić zarzuty, tak jak w sprawie kilometrówek

- zauważył Przemysław Czarnecki.

Źródło: Onet.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej