Uwaga

Przesłuchiwali prezesa PiS 9 godzin. Giertych niezadowolony, wyszedł dużo wcześniej

W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie wczoraj wieczorem zakończyło się wielogodzinne przesłuchanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w sprawie tzw. dwóch wież. Czynności trwały od godziny 10 do około 19 i – jak poinformował rzecznik prokuratury Piotr Antoni Skiba – przebiegały w dobrej atmosferze, choć nie obyło się bez drobnych napięć.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info, Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info, Janusz Jaskółka) · fot. Fot. screenshot - YouTube (TVP Info, Janusz Jaskółka)
W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie wczoraj wieczorem zakończyło się wielogodzinne przesłuchanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w sprawie tzw. dwóch wież. Czynności trwały od godziny 10 do około 19 i – jak poinformował rzecznik prokuratury Piotr Antoni Skiba – przebiegały w dobrej atmosferze, choć nie obyło się bez drobnych napięć.

Śledztwo dotyczy planowanej inwestycji spółki Srebrna, powiązanej ze środowiskiem PiS oraz zarzutów związanych z rzekomym wprowadzeniem w błąd austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera i niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

Na początku przesłuchania Jarosław Kaczyński złożył oświadczenie, w którym zakwestionował status przesłuchującej go prokurator, jednocześnie zgadzając się na udział w czynnościach, wskazując, że protokół może mieć znaczenie w przyszłej walce o przywrócenie praworządności. Następnie – według relacji prokuratury – odpowiadał na wszystkie pytania i ani razu nie skorzystał z prawa do odmowy odpowiedzi. Sam protokół z przesłuchania liczy aż 40 stron.

Pełnomocnicy prezesa PiS wnioskowali o wyłączenie z udziału w czynnościach mecenasa Romana Giertycha, reprezentującego pokrzywdzonego, jednak wniosek ten został odrzucony. Giertych opuścił prokuraturę około godziny 14 i później krytycznie ocenił przebieg przesłuchania, twierdząc, że prowadząca je prokurator „nie poradziła sobie do końca”.

Z kolei pełnomocnik Birgfellnera, mecenas Jacek Dubois, podkreślał przed mediami, że doprowadzenie do przesłuchania zajęło aż 7,5 roku i sugerował, że wcześniej sprawa była blokowana. Wyraził też przekonanie, że przesłuchanie może być wstępem do postawienia zarzutów.

Jarosław Kaczyński opuścił budynek prokuratury bez komentarza dla mediów.

Źródło: PAP,wpolityce.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej