Uwaga

Przewidział trzęsienie ziemi w Turcji i Syrii. Teraz holenderski sejsmolog ostrzega Rosję

Frank Hoogerbeets to holenderski sejsmolog, o którym głośno na świecie zrobiło się po dramatycznym w skutkach trzęsieniu ziemi, które w lutym nawiedziło Turcję i Syrię. Tuż przed tym zdarzeniem Hoogerbeets opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym ostrzegł, że dojdzie do trzęsienia ziemi o sile około 7,5 w skali Richtera. Do wpisu dołączył mapę, która niemal idealnie pokrywała się z obszarem, które nawiedziło trzęsienie ziemi. Teraz ekspert ostrzega Rosję.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (SSGEOS)
Fot. screenshot - YouTube (SSGEOS)
Frank Hoogerbeets to holenderski sejsmolog, o którym głośno na świecie zrobiło się po dramatycznym w skutkach trzęsieniu ziemi, które w lutym nawiedziło Turcję i Syrię. Tuż przed tym zdarzeniem Hoogerbeets opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym ostrzegł, że dojdzie do trzęsienia ziemi o sile około 7,5 w skali Richtera. Do wpisu dołączył mapę, która niemal idealnie pokrywała się z obszarem, które nawiedziło trzęsienie ziemi. Teraz ekspert ostrzega Rosję.

27 lutego Frank Hoogerbeets opublikował aktualizację dot. położenia i ruchu planet oraz aktywności sejsmicznej ostrzegając, że „pierwszy tydzień marca będzie bardzo krytyczny”. Wyjaśnił, że widzi kilka „krytycznych geometrii planetarnych” 2, 4 i 5 marca. Jego zdaniem 3, 4, 6 lub 7 marca może ponownie dojść do trzęsienia ziemi o magnitudzie 7.5 lub znacznie powyżej ośmiu stopni w skali Richtera.

- „Znacznie bardziej wyraźna fluktuacja ponownie zaznaczyła się na zachodnim Pacyfiku. Od Kamczatki, Wysp Kurylskich i Japonii na północy, przez Filipiny, a także przez wyspę Sulawesi, Halmaherę i być może nawet Morze Banda w Indonezji”

- wyjaśnił.

W ocenie eksperta, w każdym z tych obszarów może „wydarzyć się coś ważnego”. Największe niebezpieczeństwo ma dotyczyć jednak regionów rosyjskich.

- „Nie przesadzam i nie próbuję wywołać strachu. To jest ostrzeżenie, nie powinnyśmy tego lekceważyć”

- zapewnia Hoogerbeets.

Źródło: Onet.pl, Wprost.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej