Polityka

Przystawki zjedzone. Trzecia Droga poza Sejmem?

W przypadku, gdyby Trzecia Droga startowała w wyborach do polskiego parlamentu jako koalicja - uzyskane wczoraj wyniki w eurowyborach wyrzuciłyby formację Szymona Hołowni oraz Władysława Kosiniaka-Kamysza poza Sejm.

1 min czytania
Fot. X (Wiktor)
Fot. X (Wiktor)
W przypadku, gdyby Trzecia Droga startowała w wyborach do polskiego parlamentu jako koalicja - uzyskane wczoraj wyniki w eurowyborach wyrzuciłyby formację Szymona Hołowni oraz Władysława Kosiniaka-Kamysza poza Sejm.

Gdyby w wyborach do polskiego Sejmu Trzecia Droga startowała jako koalicja objęta 8-procentowym progiem wyborczym oraz uzyskałaby identyczne wyniki, jak wczoraj w wyborach do Parlamentu Europejskiego, TD nie zdobyłaby zdobyć ani jednego mandatu poselskiego.

Natomiast gdyby tworzące Trzecią Drogę Polska 2050 oraz PSL zdecydowały się na wspólny start w ramach jednej formacji politycznej objętej w wyborach do Sejmu zwyczajnym, 5-procentowym progiem wyborczym oraz uzyskałaby identyczny wynik, jak we wczorajszych eurowyborach – Hołownia i Kosiniak-Kamysz mogliby liczyć łącznie na 22 mandaty poselskie, co oznaczałoby i tak drastyczne uszczuplenie obecnego stanu posiadania.

Źródło: pkw.gov.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej