Wiadomości

Publicystka „Life Site News”: Yuval Harari to marksista, który odrzuca obiektywne wartości

Yuval Harari „wierzy w to, co pojmuje się jako fundamentalną zasadę marksizmu kulturowego: Nie ma prawdy, jest tylko władza” – pisze Emily Mangiaracina na portalu „Life Site News”. I podkreśla niebezpieczne konsekwencje takiego myślenia oraz dodaje, że „choć uznaje on, iż istnieje obiektywna rzeczywistość naukowa, to Harari otwarcie odrzucił istnienie obiektywnych wartości. Stąd odrzuca niewzruszone wartości, takie jak świętość życia ludzkiego, jako podstawy społeczeństwa i jego praw”.

2 min czytania
Fot. screenshot YouTube (TED)
Fot. screenshot YouTube (TED)
Yuval Harari „wierzy w to, co pojmuje się jako fundamentalną zasadę marksizmu kulturowego: Nie ma prawdy, jest tylko władza” – pisze Emily Mangiaracina na portalu „Life Site News”. I podkreśla niebezpieczne konsekwencje takiego myślenia oraz dodaje, że „choć uznaje on, iż istnieje obiektywna rzeczywistość naukowa, to Harari otwarcie odrzucił istnienie obiektywnych wartości. Stąd odrzuca niewzruszone wartości, takie jak świętość życia ludzkiego, jako podstawy społeczeństwa i jego praw”.

Harari jest doradcą Światowego Forum Ekonomicznego i uważa się go „za jednego z najniebezpieczniejszych żyjących intelektualistów” z powodu jego „dehumanizujących wypowiedzi, dystopijnych przewidywań i jego roli w tej organizacji”. W wywiadzie z Chrisem Andersonem dla „TED” stwierdził on m.in., że światu nie jest potrzebna znaczna część jego populacji.

Według Harariego „Homo sapiens to gatunek post-prawdy, którego władza zależy od tworzenia fikcji i wiary w nie”. Taką „fikcją” mają być np. prawa człowieka, które nie są „faktem biologicznym”. Uważa on, że prawa człowieka „to była bardzo dobra opowieść (...). Ale niebezpieczne jest mylenie opowieści, którą skonstruowaliśmy w konkretnej historycznej scenerii, i myśleć, że możemy ją po prostu zastosować do każdego innego okresu historycznego albo do każdej innej politycznej czy geograficznej lokalizacji dzisiaj na świecie”.

Publicystka podkreśla, że takie myślenie, które traktuje wiarę w obiektywne wartości jako arbitralną, jest konsekwencją ateizmu. Harari uważa także, że ludzie „wolą władzę od prawdy”. I rozróżnia dwa typy władzy w historii: „Mamy władzę nad obiektywną rzeczywistością, taką jak budowanie mostów lub leczenie chorób (...). A następnie mamy władzę nad ludźmi i ich subiektywnymi uczuciami, ich wyobraźnią, sprawiając, że w coś wierzą”.

Według autorki zestawienie poglądów wyrażanych przez Harariego pozwala dostrzec jego marksizm kulturowy: przekonanie, że „ci u władzy mogą manipulować wartościami społecznymi dla swoich celów, a przy braku czegoś takiego, jak obiektywne wartości – w tym prawa człowieka – społeczeństwo jest niewolnikiem arbitralnych idei i kaprysów swoich władców”.

Harari uważa, że władza i prawda nie idą ze sobą w parze, a jeśli pragnie się władzy, to należy wyrzec się prawdy. „Ludzie wolą władzę od prawdy” – twierdzi myśliciel. Nawet jeśli człowiek usiłuje zrozumieć świat, to według niego robi to po to, by mieć władzę. Jego zdaniem łatwiej już przekonać szympansy do prawdy niż zbudować „społeczeństwo, w którym panuje prawda”.

Zastanawiając się nad rolą Harariego w Światowym Forum Ekonomicznym, które ma „olbrzymi wpływ na rządy i korporacje”, Mangiaracina pyta retorycznie o to, co przedstawione stwierdzenia myśliciela „mówią o nim samym” i organizacji, której doradza?

Źródło: lifesitenews.com

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej