Polityka

Putin jednak proponował Tuskowi rozbiór Ukrainy? Byłego premiera obnażył… dziennikarz Onetu

Władimir Putin proponował Donaldowi Tuskowi uczestnictwo w rozbiorze Ukrainy? Sugerował to przed laty Radosław Sikorski, ale później zaprzeczył temu sam Tusk. Wedle byłego dyplomaty Witolda Jurasza, to jednak były szef MSZ mówił prawdę.

3 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (CDUtv)/kremlin.ru
Fot. Screenshot - YouTube (CDUtv)/kremlin.ru
Władimir Putin proponował Donaldowi Tuskowi uczestnictwo w rozbiorze Ukrainy? Sugerował to przed laty Radosław Sikorski, ale później zaprzeczył temu sam Tusk. Wedle byłego dyplomaty Witolda Jurasza, to jednak były szef MSZ mówił prawdę.

Propozycja miała paść na spotkaniu Donalda Tuska z Władimirem Putinem w lutym 2008 roku. Szczegóły zdradził Radosław Sikorski w wywiadzie dla Politico.

- „Putin chce, aby Polska wysłała wojska na Ukrainę. To były sygnały, które nam wysyłali. Od lat wiemy, jak myślą. Od lat wiemy, że tak myślą. To była jedna z pierwszych rzeczy, które Putin powiedział mojemu premierowi Donaldowi Tuskowi (wkrótce przewodniczącemu Rady Europejskiej) podczas wizyty w Moskwie. Dodał, że Ukraina to sztuczny kraj, a Lwów to polskie miasto i dlaczego po prostu wspólnie tego nie rozwiążemy. Na szczęście Tusk nie odpowiedział. Wiedział, że jest nagrywany”

- mówił ówczesny szef polskiego MSZ.

Później na konferencji prasowej tłumaczył się z tej wypowiedzi twierdząc, że… „zawiodła go pamięć”.

Temu, że taka propozycja padła, kategorycznie w 2014 roku na antenie TOK FM zaprzeczył Donald Tusk.

- „Chcę tylko podkreślić, że moim zdaniem Radosław Sikorski w tej drugiej konferencji, gdzie powiedział, że pamięć go zawiodła, sprawę właściwie zamknął”

- stwierdził.

- „Żeby przerwać ten łańcuch domysłów i emocji, chcę powiedzieć, że na żadnym ze spotkań z prezydentem Putinem żadna tego typu propozycja nie padła.”

- zapewnił.

Dodał, że w czasie jego spotkań z Putinem „kwestia Ukrainy jako takiej nie była w agendzie”.

Tej wersji jednak zaprzecza publicysta Onetu Witold Jurasz, który zanim zajął się dziennikarstwem, pracował w dyplomacji. Teraz potwierdził na łamach Onetu, że w czasie spotkania w 2008 roku pojawił się temat Ukrainy.

- „Putin złożył taką ofertę. Tyle że Donald Tusk tematu w ogóle nie podjął”

- stwierdził, potwierdzając słowa Radosława Sikorskiego z wywiadu dla Politico.

Na artykuł Jurasza uwagę w mediach społecznościowych zwrócił prof. Cenckiewicz.

- „Świetny tekst bo poza tym co jest osobistą relacją byłego dyplomaty - wszystko się zgadza! A najważniejsze jest jedno - rozbiór Ukrainy pojawił się w rozmowie Putin-Tusk i w notatce się nie znalazł! Co do mapy ludzi resetu z PISM i OSW - zgoda! Brawo”

- napisał współtwórca dokumentu „Reset”.

Później jednak historyk zauważył, że Onet postanowił… ograniczyć dostęp do artykułu Jurasza.

- „Załamałem się, szukałem tekstu Jurasza na Onet by komuś wysłać... Nie dość że niewidoczny, przeglądarka portalu słabo go łapie, to teraz za drzwiami... Nie niszczcie debaty, to tekst krytyczny, choć i zabójczy dla PDT i MRS, nie bądźcie jak GW!”

- zaapelował do portalu prof. Cenckiewicz.

Do sprawy odniósł się też dziennikarz TVP Cezary Gmyz.

- „Fakt jeszcze kilka godzin był czołówką i za darmo. Jak widać rozsierdził się ktoś, że Jurasz po pozorem krytyki serialu #Reset przywalił Tuskowi znacznie mocniej niż autorzy filmu eksponując rolę esbeka Rzońcy jako człowieka sterującego Tuskiem”

- zauważył.

Źródło: Onet.pl, tvp.info.pl, wPolityce.pl, Niezależna.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej