Rosja

Putin proponuje mediatorów do rozmów z Ukrainą

Władimir Putin ogłosił „gotowość” do podjęcia rozmów pokojowych z Ukrainą, wskazując Chiny, Indie i Brazylię jako potencjalnych mediatorów. To kraje, będące częścią sojuszu BRICS, który postrzegany jest jako blok antyamerykański. Wybór mediatorów sugeruje, że propozycja Putina ma charakter czysto fasadowy, mający pokazać, że Kreml nie obawia się wpływów Waszyngtonu i nie potrzebuje jego aprobaty do rozmów.

2 min czytania
Fot. kremlin.ru CC 4.0
Fot. kremlin.ru CC 4.0
Władimir Putin ogłosił „gotowość” do podjęcia rozmów pokojowych z Ukrainą, wskazując Chiny, Indie i Brazylię jako potencjalnych mediatorów. To kraje, będące częścią sojuszu BRICS, który postrzegany jest jako blok antyamerykański. Wybór mediatorów sugeruje, że propozycja Putina ma charakter czysto fasadowy, mający pokazać, że Kreml nie obawia się wpływów Waszyngtonu i nie potrzebuje jego aprobaty do rozmów.

Rosyjski prezydent odwołał się również do nieudanego porozumienia z 2022 roku, kiedy to w Stambule osiągnięto wstępne ustalenia mające na celu neutralność Ukrainy. Zamiast realizować te zobowiązania, Rosja kontynuowała agresję. Historia wielokrotnych złamań rozejmów i porozumień przez Moskwę wskazuje, że obecne działania to jedynie taktyczne zagranie, a nie rzeczywista chęć zakończenia konfliktu.

Chociaż Putin zapewnia o sukcesach swoich sił w Donbasie i Kursku, sytuacja wewnętrzna Rosji staje się coraz bardziej kryzysowa. Kraj jest izolowany na arenie międzynarodowej, jego gospodarka słabnie, a wojna z Ukrainą wyniszcza nie tylko armię, ale i zasoby ekonomiczne. Wobec tego propozycja rozmów z udziałem BRICS ma na celu raczej wzmocnienie pozycji Putina w grze propagandowej niż rzeczywiste dążenie do pokoju.

Putin stara się ukazać Rosję jako nieugiętą wobec amerykańskich i zachodnich wpływów, jednak Kreml nadal gra na czas, unikając odpowiedzialności za swoje agresywne działania, w tym zbrodnie wojenne. Ukraińcy i ich zachodni sojusznicy dobrze wiedzą, że rozmowy pokojowe będą możliwe dopiero wtedy, gdy Moskwa przestanie łamać międzynarodowe traktaty i realnie wycofa swoje wojska z okupowanych terenów.

Źródło: pap, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej