Europa

Putin prowokuje. „Zielone ludziki” przy granicy Estonii

Władze Estonii zdecydowały o zamknięciu przejścia granicznego z Rosją w Saatse. To reakcja na pojawienie się przy granicy większej ilości rosyjskich strażników granicznych i żołnierzy. Na publikowanych w mediach społecznościowych nagraniach widać też, że przy granicy pojawiły się tzw. „zielone ludziki”.

1 min czytania
Fot.  Anton Holoborodko (Антон Голобородько) za: Wikipedia CC 3.0 - ilustracyjne
Fot. Anton Holoborodko (Антон Голобородько) za: Wikipedia CC 3.0 - ilustracyjne
Władze Estonii zdecydowały o zamknięciu przejścia granicznego z Rosją w Saatse. To reakcja na pojawienie się przy granicy większej ilości rosyjskich strażników granicznych i żołnierzy. Na publikowanych w mediach społecznościowych nagraniach widać też, że przy granicy pojawiły się tzw. „zielone ludziki”.

- „Rosyjscy strażnicy graniczni regularnie patrolują przejście graniczne w Saatse, ponieważ jest to ich terytorium. Dzisiaj zauważono tam jednak większy niż zwykle ruch. Zdecydowaliśmy się zamknąć drogę, aby zapobiec ewentualnym prowokacjom i incydentom, ponieważ naszym celem jest zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom Estonii”

- poinformował dwa dni temu dowódca estońskiej straży granicznej Künter Pedoski.

Otwarte pozostają pozostałe przejścia na estońsko-rosyjskiej granicy: Värska, Treski, Matsuri i Sesniki.

Estonia była w ostatnim czasie celem licznych rosyjskich prowokacji. Najpoważniejszym zdarzeniem było naruszenie estońskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie MiG-31. Prowokacji jest jednak znacznie więcej. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, na których zarejestrowano tzw. „zielone ludziki” przy granicy. To uzbrojeni żołnierze bez dystynkcji wojskowych, znani z wojny na Ukrainie.

Źródło: Interia, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej