USA

„Putin to, Putin tamto”. Zdumiewające słowa Trumpa

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump komentując przed wylotem z Białego Domu na Florydę swą kłótnię w świetle kamer z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, zdawał się bagatelizować negatywną rolę inicjatora inwazji na Ukrainę Władimira Putina i to właśnie na rosyjskiego dyktatora wskazał jako na tego, kto z duetu Zełenski-Putin chce zawarcia pokoju.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (CNBC Television, kremlin)
Fot. Screenshot - YouTube (CNBC Television, kremlin)
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump komentując przed wylotem z Białego Domu na Florydę swą kłótnię w świetle kamer z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, zdawał się bagatelizować negatywną rolę inicjatora inwazji na Ukrainę Władimira Putina i to właśnie na rosyjskiego dyktatora wskazał jako na tego, kto z duetu Zełenski-Putin chce zawarcia pokoju.

„To jest człowiek, który chce nas naciągnąć i dalej walczyć” – mówił o Zełenskim prezydent Stanów Zjednoczonych.

„On musi powiedzieć, że chce pokoju, a nie "Putin to, Putin tamto", same negatywne rzeczy” – kontynuował Donald Trump, stwierdzając, że to rosyjski dyktator chce pokoju a nie Wołodymyr Zełenski.

Trump ocenił, że ukraiński przywódca podczas rozmów w Białym Domu „przelicytował”.

Po raz kolejny też użył sformułowania, że Zełenski „nie ma kart” i w związku z tym Amerykanom nie wolno go „ośmielać”.

„Ja chcę zawieszenia broni natychmiast. A on mówi "o, ja nie chcę zawieszenia broni". Cóż, nagle on jest ważniakiem, bo ma po swojej stronie USA” – oznajmił Donald Trump.

Prezydent USA zaznaczył również, że bez amerykańskiego wsparcia Ukraina nie ma szans na zwycięstwo w wojnie z Rosją.

Źródło: PAP, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej