Rosja

Putin zaczyna prawdziwą operację specjalną: terror zamiast pokoju

W cieniu rozmów o pokoju w Europie Wschodniej – pisze na łamach portalu Belsat.eu, Michał Kacewicz - zaczyna się prawdziwa „specjalna operacja” Władimira Putina. Tym razem nie chodzi wyłącznie o działania militarne, lecz o przemyślaną strategię psychologiczną i polityczną, mającą podporządkować Ukrainę. "Te ataki są częścią dalekosiężnego planu Putina" – czytamy.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Guardian News)/Flickr (Hersson Piratoba)
Fot. Screenshot - YouTube (Guardian News)/Flickr (Hersson Piratoba)
W cieniu rozmów o pokoju w Europie Wschodniej – pisze na łamach portalu Belsat.eu, Michał Kacewicz - zaczyna się prawdziwa „specjalna operacja” Władimira Putina. Tym razem nie chodzi wyłącznie o działania militarne, lecz o przemyślaną strategię psychologiczną i polityczną, mającą podporządkować Ukrainę. "Te ataki są częścią dalekosiężnego planu Putina" – czytamy.

Jak podkreśla autor, mimo pozorów prowadzonych rozmów pokojowych, Rosja intensyfikuje ataki na ukraińskie miasta. "W czwartek w nocnym ataku na Kijów zginęło 12 osób. Rosjanie użyli 215 różnych rakiet balistycznych, pocisków manewrujących i dronów" – relacjonuje Kacewicz. I nie są to pojedyncze przypadki: w ostatnich tygodniach odnotowano setki ataków na obiekty cywilne, a "tylko między 8 a 15 kwietnia Rosjanie użyli około 500 dronów uderzeniowych".

Putin — zamiast szukać realnego pokoju — chce zdestabilizować Ukrainę od środka. "Te ataki mają budować i napędzać kulę ukraińskiego rozczarowania. By ułatwić Putinowi nową fazę operacji podprządkowania Ukrainy" – analizuje dziennikarz. Celem Kremla jest wywołanie szoku i przerażenia wśród cywilów, aby obudzić pytania: czy było warto, za co ginęliśmy?

Kacewicz zwraca uwagę, że towarzyszy temu polityczna gra Donalda Trumpa. "Trump opowiada, że warunki są dobre dla Ukrainy i zapewnia, że Władimir Putin chce porozumienia pokojowego", podczas gdy realia na froncie pokazują zupełnie coś innego – "Rosja chce pokoju na swoich warunkach – za cenę uznania okupacji Krymu i części Donbasu".

Według autora, ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski jest pod potężną presją. Gdyby zgodził się na warunki kapitulacyjne, spotkałby się z gigantyczną falą rozczarowania społecznego, a Putin mógłby osiągnąć swoje cele bez dalszych walk.

Kacewicz podsumowuje dramatycznie: "Jeżeli Ukraina nie zgodzi się na zabójczy kompromis, Putin będzie walczył dalej. Będzie też dalej atakował ukraińskie miasta, bo strach i przerażenie wśród Ukraińców zawsze się mu przydadzą".

Źródło: belsat.eu, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej