Uwaga

RPD zawiadamia policję ws. fundacji Martyny Wojciechowskiej - gromadzi dane dzieci przez TikToka

- „Eksperci w zakresie informatyki alarmują, że chińska aplikacja TikTok jest niebezpieczna – gromadzi nadmierną ich zdaniem ilość danych z telefonów komórkowych jej użytkowników, tworząc ich cyfrowy »odcisk palca«, co może umożliwić śledzenie użytkowników w sieci nawet poza tą aplikacją” – czytamy w oświadczeniu Mikołaja Pawlaka, Rzecznika Praw Dziecka.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Wirtualna Polska)
Fot. Screenshot - YouTube (Wirtualna Polska)
- „Eksperci w zakresie informatyki alarmują, że chińska aplikacja TikTok jest niebezpieczna – gromadzi nadmierną ich zdaniem ilość danych z telefonów komórkowych jej użytkowników, tworząc ich cyfrowy »odcisk palca«, co może umożliwić śledzenie użytkowników w sieci nawet poza tą aplikacją” – czytamy w oświadczeniu Mikołaja Pawlaka, Rzecznika Praw Dziecka.

O sprawie informuje portal Wirtualne Media. Chodzi o projekt Fundacji Unaweza Martyny Wojciechowskiej „Młode głowy”, w którym udział bierze TikTok. Fundacja natomiast nie założyła kont w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, „co jest (…) obowiązkiem prawnym”, co jest powodem zawiadomienie policję przez Mikołaja Pawlaka.

Projekt Wojciechowskiej, o którym mowa – jak czytamy – „obejmuje bezpłatne i anonimowe badania stanu zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży”. Zbieranie danych trwało od 25 października 2022 do 26 lutego br., a wyniki mają zostać upublicznione 17 kwietnia.

Rzecznik Praw Dziecka wyraża jednak zaniepokojenie przeprowadzoną przez fundację Wojciechowskiej akcją gromadzenia danych.

W swoim oświadczeniu, cytowanym przez portal Wirtualnemedia.pl, Pawlak pisze m.in., że "naukowcy ostrzegają, że już dzisiaj TikTok ma zatrważająco duży wpływ na zachowanie młodych, którzy zaczęli postrzegać rzeczywistość przez pryzmat bezwartościowych, a nawet groźnych narracji narzucanych przez tę aplikację, co prowadzi do niezwykle niebezpiecznych uzależnień behawioralnych dzieci i młodzieży".

Rzecznik dodaje, że anonimowość badanych przez fundację dzieci nie jest całkowita.

Do sprawy odniosła się także sama Fundacja Unaweza, która wzywa Pawlaka do "natychmiastowego zaprzestania publikowania nieprawdziwych informacji".

- "Nie zgadzam się na odwracanie uwagi od PRAWDZIWEGO PROBLEMU, czyli zdrowia psychicznego naszych dzieci! I wyników badań, które właśnie skończyliśmy, a które są WSTRZĄSAJĄCE!" - czytamy w oświadczeniu Wojciechowskiej na Instagramie.

Źródło: wirtualnemedia.pl, instagram

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej