Cywilizacja śmierci

RPO zabrał głos ws. zabójstwa Felka w 9 miesiącu ciąży

Tragedia 9-miesięcznego Felka, który został poddany aborcji w szpitalu w Oleśnicy, wzbudziła poruszenie w całym kraju. Teraz sprawą zajmują się nie tylko śledczy, ale również instytucje państwowe. Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek zwrócił się do Minister Zdrowia Izabeli Leszczyny oraz Prokuratury Rejonowej w Oleśnicy z prośbą o szczegółowe informacje dotyczące tej dramatycznej sprawy.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich)
Fot. Screenshot - YouTube (Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich)
Tragedia 9-miesięcznego Felka, który został poddany aborcji w szpitalu w Oleśnicy, wzbudziła poruszenie w całym kraju. Teraz sprawą zajmują się nie tylko śledczy, ale również instytucje państwowe. Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek zwrócił się do Minister Zdrowia Izabeli Leszczyny oraz Prokuratury Rejonowej w Oleśnicy z prośbą o szczegółowe informacje dotyczące tej dramatycznej sprawy.

RPO podjął działania po doniesieniach medialnych, zgodnie z którymi u pacjentki w 36. tygodniu ciąży przeprowadzono zabieg aborcji. Tymczasem Fundacja Pro – Prawo do Życia twierdzi, że mamy do czynienia z celowym zabójstwem dziecka, które mogło urodzić się żywe i zostać objęte specjalistyczną opieką.

Rzecznik w oficjalnym komunikacie wskazuje, że zwrócił się do Minister Zdrowia z pytaniami, czy resort interweniował w sprawie i jakie informacje uzyskał od Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Rzecznika Praw Pacjenta. Wiącek prosi też o kopię odpowiedzi przekazanej Polskiemu Towarzystwu Ginekologów i Położników, które również zażądało wyjaśnień od resortu zdrowia w zakresie interpretacji przepisów dotyczących przerywania ciąży.

Ponadto dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego BRPO, Anna Białek, zwróciła się do Prokuratury Rejonowej w Oleśnicy o informacje dotyczące toczącego się śledztwa.

Według Fundacji Pro – Prawo do Życia, chłopiec imieniem Felek został zabity przez zastrzyk chlorku potasu bezpośrednio w serce, choć w szpitalu w Łodzi planowano poród przez cesarskie cięcie i specjalistyczne leczenie. Przeniesienie do placówki w Oleśnicy miało nastąpić na skutek działań aktywistów aborcyjnych, co wzbudziło kolejne pytania o motywy i zgodność działań z obowiązującym prawem.

Zabite w szpitalu w Oleśnicy dziecko nienarodzone mogło urodzić się przez cesarskie cięcie i było zdolne do życia” – wskazuje Instytut Ordo Iuris.

Instytut Ordo Iuris zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Mec. Magdalena Majkowska nie wyklucza, że w świetle kodeksu karnego może tu chodzić nie tylko o pomocnictwo w aborcji, ale o zabójstwo, co znacząco zmienia ciężar prawny sprawy.

– „Obecnie nasi prawnicy rozważają, czy mówimy jeszcze o pomocnictwie w tzw. aborcji, za które grozi jedynie 3 lata, czy już o zabójstwie, co może oznaczać odpowiedzialność również matki dziecka” – powiedziała mec. Majkowska w rozmowie z Radiem Maryja.

Instytut zapowiedział również działania zmierzające do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej i zawodowej wszystkich osób, które przyczyniły się do przeprowadzenia tego zabiegu – od lekarzy po aktywistów, którzy mieli wpłynąć na decyzję kobiety.

Sprawa Felka wywołała burzliwą dyskusję nie tylko wśród komentatorów społecznych, ale też w środowisku prawnym i medycznym. Pytania o granice prawa do życia, definicję "przerwania ciąży" oraz rolę państwa w ochronie nienarodzonych dzieci wracają z nową siłą.

Zainteresowanie RPO oraz zapowiedzi działań prawnych ze strony Ordo Iuris pokazują, że sprawa nie zostanie zignorowana, a jej rozstrzygnięcie może stać się precedensowe.

Źródło: rpo.gov.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej