Uwaga

Rada Przedsiębiorczości zaapelowała do prezydenta o weto. Chodzi o przepisy regulujące kwestię aptek

Rada Przedsiębiorczości zwróciła się do Sejmu oraz prezydenta Andrzeja Dudy ws. nowelizacji przepisów dotyczących "Apteki dla Aptekarza". Okazuje się, że te mają przejść w ramach ustawy zupełnie niezwiązanej z prawem farmaceutycznym.

3 min czytania
Fot. via Pixabay.com
Fot. via Pixabay.com
Rada Przedsiębiorczości zwróciła się do Sejmu oraz prezydenta Andrzeja Dudy ws. nowelizacji przepisów dotyczących "Apteki dla Aptekarza". Okazuje się, że te mają przejść w ramach ustawy zupełnie niezwiązanej z prawem farmaceutycznym.

Nowe przepisy dotyczące regulacji "Apteka dla Aptekarza" przybrały postać niespodziewanej "wrzutki" do lipcowego projektu o gwarantowanych przez Skarb Państwa ubezpieczeniach eksportowych oraz niektórych innych ustaw (tzw. KUKE). Taki obrót spraw de facto uniemożliwił omówienie zmian w ramach sejmowej komisji zdrowia. Ten sposób procedowania ważnego projektu spotkał się z szeroką krytyką.

Rada Przedsiębiorczości, która stanowi forum współpracy przedstawicieli największych organizacji reprezentujących przedsiębiorców i pracodawców w Polsce, zwróciła się niedawno z apelem do Sejmu o wycofanie nowelizacji przepisów dotyczących "Apteki dla Aptekarza", a ponadto do prezydenta Andrzeja Dudy o jej niepodpisywanie w razie sytuacji, gdyby parlament mimo wszystko zakończył prace nad ustawą.

"Jest to kolejna sytuacja, w której sprawy dużej wagi dla rozwoju gospodarki próbuje się załatwiać nie tylko z pominięciem konsultacji społecznych, ale również w trybie 'wrzutek' do innych ustaw. Sposób wprowadzania nowelizacji zaostrzającej przepisy AdA 2.0 budzi nasz stanowczy sprzeciw" – wskazała Rada Przedsiębiorczości, podkreślając, że ustawa o gwarantowanych przez Skarb Państwa ubezpieczeniach eksportowych – już po poprawkach Senatu – została skierowana do Sejmu pod głosowanie.

W ocenie Rady zmiany regulacji w tym zakresie muszą być poprzedzone szerokimi konsultacjami społecznymi oraz dyskusją w ramach m.in. sejmowej komisji zdrowia, aby "zaznajomić Parlament z istotnymi skutkami regulacji, spojrzeć na sprawę z punktu widzenia pacjenta, czyli wpływu na ceny i dostępność leków, a nie przez pryzmat grup interesów".

"Postulujemy, aby nowe przepisy wprowadzać w ramach normalnego procesu legislacyjnego do ustawy Prawo farmaceutyczne, a nie aktów prawnych dotyczących zupełnie innych dziedzin. Postulujemy, aby wejście w życie nowych regulacji poprzedzało odpowiednie vacatio legis - nie kilka tygodni, lecz 12 miesięcy, aby pośpiech nie spowodował niebezpiecznej destabilizacji rynku. Postulujemy także, aby o przejęciu kontroli nad aptekami rozstrzygała decyzja prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów" – apelują sygnatariusze z Rady Przedsiębiorczości.

Do czego mogą prowadzić nowe przepisy?

Jak wskazuje dr hab. Piotr Zapadka, profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, sposób procedowania nowych przepisów okazuje się mocny wątpliwy.

Cała ta legislacyjna »wrzutka« razi nieszczerością zamiarów. Otóż w bardzo potrzebnej i oczywistej ustawie dot. wsparcia ubezpieczeń eksportowych, która objęta jest konsensusem społecznym, politycznym i jej pozytywne skutki legislacyjne są łatwe do przewidzenia, z zaskoczenia dodaje się bardzo kontrowersyjne przepisy limitujące prowadzenie działalności przez apteki” – wskazuje naukowiec.

W jego ocenie mamy tu do czynienia z dwoma zasadniczymi problemami. Pierwszy z nich dotyczy trybu uchwalania nowelizacji (art. 2 dotyczącego aptek w ustawie o wsparciu ubezpieczeń eksportowych), która „narusza przepisy w zakresie poprawnej legislacji, tryby tzw. czytań sejmowych, narusza zasady konsultacji społecznych, narusza też konstytucyjne zasady stałości prawa i zaufania obywatela do Państwa, a nadto została w jednoznaczny sposób negatywnie oceniona przez Biuro Legislacji Senatu pod kątem ww. naruszeń procesu legislacji”.

Druga kwestia odnosi się do samych przepisów, które w ocenie cytowanego eksperta „pozwalają wojewódzkim inspektoratom farmaceutycznym w sposób absolutnie uznaniowy (dyskrecjonalny) odbierać zezwolenia działającym już aptekom”.

To jest rażące naruszenie konstytucyjnych reguł z zakresu ochrony prawa własności, ochrony tzw. interesów w toku, zasad reglamentacji działalności gospodarczej oraz proporcjonalności w działaniach Państwa. Takie uznaniowe (przy nieostrych kryteriach decyzyjnych) odbieranie zezwoleń aptekom może także w skrajnych przypadkach skutkować próbami łapownictwa. Wygląda to także niestety jako rodzaj wywłaszczenia, które z punktu widzenia reguł konstytucyjnych winno być uzasadnione ważnym celem społecznym (tu go nie widzę) i za słusznym odszkodowaniem (tego regulacje nie przewidują)” – wyjaśnia prof. Piotr Zapadka.

W świetle powyższych argumentów prawnik nie wyklucza, że nowelizacja przepisów może doprowadzić do „wysokokwotowych pozwów w arbitrażu międzynarodowym przeciwko Polsce, a także pozwów przed polskimi sądami powszechnymi”. W jego przeświadczeniu atmosfera "zachęcania do łapownictwa" w obliczu nieostrych kompetencji przyznanych wojewódzkim inspektoratom farmaceutycznym nie będzie plasowała Polski jako dobrego i stabilnego miejsca do inwestycji. „Nasz Kraj takimi regulacjami staje się niestety po raz kolejny coraz mniej przewidywalnym miejscem do prowadzenia businessu” – konkluduje naukowiec.

Źródło: pap.pl, rp.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej