Niemcy

„Radykalni islamiści są wśród nas”. W Niemczech panika po ataku Hamasu

Po ataku Hamasu na Izrael z 7 października i apelu bojowników do swoich zwolenników na całym świcie o rozpoczęcie globalnego dżihadu, w Niemczech rosną obawy przed atakami terrorystycznymi. Niemcy obawiają się, że prowadzona przez lata polityka „otwartych drzwi” zbierze teraz krwawe żniwo.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (WELT, Sky News Australia)
Fot. screenshot - YouTube (WELT, Sky News Australia)
Po ataku Hamasu na Izrael z 7 października i apelu bojowników do swoich zwolenników na całym świcie o rozpoczęcie globalnego dżihadu, w Niemczech rosną obawy przed atakami terrorystycznymi. Niemcy obawiają się, że prowadzona przez lata polityka „otwartych drzwi” zbierze teraz krwawe żniwo.

- „Strach przed terrorem powrócił również do Niemiec”

- pisze dziś „Bild”.

- „Dla ekspertów jest pewne: nowe ataki islamistów na niemieckiej ziemi są tylko kwestią czasu. Ponieważ radykalni islamiści są już wśród nas. I będzie ich więcej”

- dodaje gazeta.

Elmar Brok z Unii CDU/CSU przyznaje, że w Niemczech „istnieje poważne zagrożenie terrorystyczne”, ponieważ „coraz więcej radykalnych muzułmanów żyje wśród nas”.

Szef federalnego związku zawodowego policji Andreas Rosskopf zauważa natomiast, że w związku z sytuacją na Bliskich Wschodzie tych radykałów może przybyć jeszcze więcej. Dlatego Rosskopf podkreśla słuszność zamykania granic przez kolejne państwa UE.

- „To znacznie utrudnia potencjalnym terrorystom swobodny wjazd do naszego kraju”

- powiedział.

Źródło: PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej