Unia Europejska

Rafał Woś: PiS słusznie sprzeciwia się niemieckiemu imperializmowi

Nie brakuje głosów, wedle których Prawo i Sprawiedliwość prowadzi nieuprawniony atak na Niemcy, szkodząc w ten sposób Polsce i całej Europie. Innego zdania jest Rafał Woś, który dowodzi, że to atak jak najbardziej uprawniony, który całej Europie służy.

2 min czytania
Fot. OSCE Parliamentary Assembly via Flickr, CC BY-SA 2.0/ Adam Guz - KPRM
Fot. OSCE Parliamentary Assembly via Flickr, CC BY-SA 2.0/ Adam Guz - KPRM
Nie brakuje głosów, wedle których Prawo i Sprawiedliwość prowadzi nieuprawniony atak na Niemcy, szkodząc w ten sposób Polsce i całej Europie. Innego zdania jest Rafał Woś, który dowodzi, że to atak jak najbardziej uprawniony, który całej Europie służy.

„Uważam, że Polska ma nie tylko pełne prawo do stawiania się Niemcom. Ale nawet więcej. To polskie fikanie wyjdzie Europie na zdrowie”

- przekonuje Rafał Woś w felietonie opublikowanym na łamach Interii.

Pierwszym argumentem autora jest fakt, że europejskie przywództwo w Unii Europejskiej nie służy eurointegracji. Woś przywołuje mechanizm integracji walutowej, na którym tracą kraje biedniejsze, a zyskują kraje najbogatsze.

- „W czasie ubiegłej dekady Berlin stanął przed wyborem: zrezygnować z własnych korzyści i zacząć leczenie pęknięcia na linii północ-południe. Albo utrzymać korzyści i dopuścić do pogłębienia pęknięcia. Wybrał to drugie. W tym sensie niekwestionowane niemieckie przywództwo nie jest optymalnym kursem z punktu widzenia interesu eurointegracji”

- przekonuje publicysta.

Następnie Woś zauważa, że Niemcy wracają do znanego ze swojej historii imperializmu, w ramach którego za wszelką cenę chcą wprowadzać korzystne dla siebie rozwiązania, nie licząc się ze zdaniem partnerów.

- „Patrząc na przykład na sposób, w jaki Republika Federalna forsowała w minionych 15 latach swoją koncepcję zielonej transformacji w oparciu o tani rosyjski gaz, można mieć poważne wątpliwości czy Niemcy przepracowały imperializm. Podnoszenie tego problemu jest tak w interesie Polski jak i w interesie Europy”

- podkreśla.

W ramach swoich aspiracji do przewodzenia w Europie, Berlin obecnie dąży do zniesienia prawa weta w Unii Europejskiej. Nie słucha przy tym argumentów tych, wedle których to zamach na unijny pluralizm i różnorodność.

- „Wszystko to argumenty uzasadnione. A Polska ma do ich stawiania pełne prawo”

- twierdzi dziennikarz.

Źródło: Interia.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej