Uwaga

Rocznica wybuchu wojny, a wysłannik Trumpa: Niekoniecznie sprowokowali ją Rosjanie

Po raz kolejny z administracji Donalda Trumpa słyszymy głosy, wedle których to niekoniecznie Rosja jest winna wybuchu wojny na Ukrainie. Takie słowa padły z ust Steve’a Witkoffa, specjalnego wysłannika amerykańskiego prezydenta na Bliski Wschód.

1 min czytania
Fot. via Wikipedia, CC 0
Fot. via Wikipedia, CC 0 · fot. Fot. via Wikipedia, CC 0
Po raz kolejny z administracji Donalda Trumpa słyszymy głosy, wedle których to niekoniecznie Rosja jest winna wybuchu wojny na Ukrainie. Takie słowa padły z ust Steve’a Witkoffa, specjalnego wysłannika amerykańskiego prezydenta na Bliski Wschód.

Cytowane przez dorzeczy.pl słowa są o tyle szokujące, że padły w przeddzień trzeciej rocznicy pełnoskalowej agresji na Ukrainę. Wojny, w trakcie które Rosjanie bombardowali miasta, mordowali ludność cywilną, a Władimir Putin mówił o konieczności zniszczenia ukraińskiej państwowości. 

Witkoff w rozmowie z CNN stwierdził, że wojna nie musiała się zdarzyć i została sprowokowana:

„Nie oznacza to koniecznie, że została sprowokowana przez Rosjan”.

Dalej sugerował, że wojnę wywołały dążenia Ukrainy do wstąpienia do NATO. Wspomniał o toczących się wówczas rozmowach na ten temat.

Witokoff odniósł się też do rozmów z Rosjanami w Arabii Saudyjskiej. Ocenił, że były pozytywne i jest również pozytywnie nastawiony jak prezydent Trump, że „możemy coś osiągnąć dość szybko”.

Źródło: Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej