Rosja

Rosja. Czy po Śmierci Nawalnego polecą kolejne głowy przed wyborami Putina na kolejną kadencje?

„Zbliżają się tak zwane wybory i Putin próbuje pokazać swojemu głównemu elektoratowi, że jest twardy, prawdziwym łowcą głów” – powiedział w sobotę w rozmowie z litewski radiem publicznym LRT politolog Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie, Bernaras Ivanovas.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Guardian News)/Flickr (Hersson Piratoba)
Fot. screenshot - YouTube (Guardian News)/Flickr (Hersson Piratoba)
„Zbliżają się tak zwane wybory i Putin próbuje pokazać swojemu głównemu elektoratowi, że jest twardy, prawdziwym łowcą głów” – powiedział w sobotę w rozmowie z litewski radiem publicznym LRT politolog Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie, Bernaras Ivanovas.

Jak dodał ekspert, w jego opinii śmierć Nawalnego to dopiero początek kolejnych masowych represji, a ich przyczyną mają być zbliżające się w Rosji kolejne wybory prezydenckie.

Politolog zauważa też, że Putin wysyła sygnał do swoich oponentów, a jego propagandziści Władimir Sołowjow i Dmitrij Kisielow już „otwarcie mówią, iż wszyscy, którzy poparli kandydaturę Borysa Nadzieżdina, (konkurenta Putina w marcowych "wyborach" prezydenckich) muszą zostać znalezieni i rozstrzelani”.

Iwanovas uważa, że Putin będzie próbował rozprawić się także z opozycjonistami mieszkającymi za granicą, „aby zasiać strach, który jest jego jedynym narzędziem”, ponieważ Rosja jest państwem totalitarnym.

Źródło: pap, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej