Rosja

Rosja chce rewizji granic. Agresywna prowokacja na rzece Narwa

Rosjanie usunęli 24 z 250 boi, które Estonia zamontowała w celu oznaczenia swoich wód terytorialnych na oddzielającej oba kraje rzece Narwa. Dzieje się to tuż po publikacji dekretu rosyjskiego resortu obrony na temat planowanej rewizji rosyjskich wód terytorialnych.

2 min czytania
Fot. kremlinrucc40
Fot. kremlinrucc40
Rosjanie usunęli 24 z 250 boi, które Estonia zamontowała w celu oznaczenia swoich wód terytorialnych na oddzielającej oba kraje rzece Narwa. Dzieje się to tuż po publikacji dekretu rosyjskiego resortu obrony na temat planowanej rewizji rosyjskich wód terytorialnych.

Podkreślając, że Rosja wykorzystuje prowokacje na granicy do siania strachu i niepokoju, premier Estonii Kaja Kallas zapewniła, że jej kraj nie da się sprowokować.

- „Podejdziemy do tego incydentu trzeźwo i ostrożnie”

- oświadczyła.

Na początku roku Rosja stwierdziła, że nie zgadza się z lokalizacją połowy z zainstalowanych przez Estonię boi.

- „Każdej wiosny Estonia i Rosja instalują boje graniczne na Narwie. Koryto rzeki zmienia się z biegiem czasu, dlatego korygujemy oznaczenia. O ile do 2022 r. montaż boi odbywał się w dużej mierze za obopólną zgodą, to teraz Rosja nie zgadza się ze stanowiskiem Estonii w sprawie rozmieszczenia boi”

- wyjaśnił Eerik Purgel z estońskiej straży granicznej.

Incydent ma miejsce tuż po tym, jak Kreml podniósł kwestie rozszerzenia wód terytorialnych na Morzu Bałtyckim. Rosyjski resort obrony wydał dekret, w myśl którego Rosja chce uznać za wody wewnętrzne części akwenów w pobliżu miasta Bałtyjsk i Zielenogradsk w obwodzie królewieckim oraz przejąć kilka wysp w pobliżu wybrzeża Finlandii, okolic Mierzei Wiślanej i Kurońskiej. Kreml motywuje to stwierdzeniem, że „obecne współrzędne geograficzne ustalone przez Radę Ministrów ZSRR w 1985 roku nie w pełni odpowiadają aktualnej sytuacji geograficznej”.

Źródło: DoRzeczy.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej