Rosja

Rosja użyje broni jądrowej? Litewskie MSZ: Należy bardzo poważnie potraktować te informacje

Minister spraw zagranicznych Litwy Gabrielius Landsbergis podkreśla, że oskarżenia Rosji pod adresem Ukrainy, wedle których Kijów planuje użycie „brudnej bomby”, należy traktować bardzo poważnie. Zdaniem polityka mogą one zwiastować eskalację sytuacji. Landsbergis przypomina, że podobną strategię Rosja wykorzystywała przed 24 lutego, donosząc o rzekomym istnieniu zakładów chemicznych na Ukrainie.

2 min czytania
Fot. kremlinrucc40
Fot. kremlinrucc40
Minister spraw zagranicznych Litwy Gabrielius Landsbergis podkreśla, że oskarżenia Rosji pod adresem Ukrainy, wedle których Kijów planuje użycie „brudnej bomby”, należy traktować bardzo poważnie. Zdaniem polityka mogą one zwiastować eskalację sytuacji. Landsbergis przypomina, że podobną strategię Rosja wykorzystywała przed 24 lutego, donosząc o rzekomym istnieniu zakładów chemicznych na Ukrainie.

Minister obrony Rosji Siergiej Szojgu przeprowadził rozmowy z sekretarzem obrony USA Lloydem Austinem oraz szefami resortów obrony Wielkiej Brytanii, Francji i Turcji, w czasie których przekonywał, że Ukraina planuje atak jądrowy z użyciem „brudnej bomby”. Wspólne oświadczenie w tej sprawie wydali ministrowie spraw zagranicznych USA, Francji i Wielkiej Brytanii.

- „Nasze kraje dały jasno do zrozumienia, że wszyscy odrzucamy fałszywe zarzuty Rosji, oskarżającej Ukrainę o przygotowywanie się do użycia brudnej bomby na swoim terytorium. Świat przejrzy każdą próbę wykorzystania tego zarzutu jako pretekstu do eskalacji”

- napisali ministrowie.

Do sprawy odniósł się w rozmowie z radiem LRT minister spraw zagranicznych Litwy Gabrielius Landsbergis.

- „Bardzo przypomina to rosyjskie wypowiedzi sprzed 24 lutego (przed inwazją na Ukrainę – red.). Jeśli pamiętacie, to w tym samym czasie pojawiła się również nieprawdziwa informacja o rzekomym istnieniu zakładów chemicznych na Ukrainie. (...) Sądziliśmy, że to tylko kampania kłamstw Rosji, ale widzimy, jak to się skończyło”

- przypomniał polityk.

W związku z tym, w ocenie szefa litewskiej dyplomacji, nie można zignorować obecnych działań Kremla.

- „Teraz są te same odgłosy. Uważam, że należy je traktować bardzo poważnie”

- zaznaczył.

Litewski minister ostrzega, że przegrywając wojnę, Rosja może jeszcze bardziej eskalować sytuację.

Landsbergis wyraził przy tym zadowolenie z oświadczenia partnerów z NATO, w którym wskazano, że „nie będziemy ulegać kłamstwom, będziemy dalej pomagać Ukrainie i nikt nie wierzy w informacje, które rozsiewa Rosja”.

Źródło: PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej