Rosja

Rosjanie już nie czują się bezpiecznie. Ogromna panika w Biełgorodzie

Być może niedawne eksplozje na Krymie i wydarzenia, jakie ostatniej nocy miały miejsce w Biełgorodzie, zmienią stosunek Rosjan do trwającą wojny na Ukrainie. W nocy z poniedziałku na wtorek w położonym przy granicy z Ukrainą mieście słychać było wybuchy. Rosjanie zaczęli w panice opuszczać swoje domy.

1 min czytania
Fot. screenshot - Twitter (@mic_marek)
Fot. screenshot - Twitter (@mic_marek)
Być może niedawne eksplozje na Krymie i wydarzenia, jakie ostatniej nocy miały miejsce w Biełgorodzie, zmienią stosunek Rosjan do trwającą wojny na Ukrainie. W nocy z poniedziałku na wtorek w położonym przy granicy z Ukrainą mieście słychać było wybuchy. Rosjanie zaczęli w panice opuszczać swoje domy.

Leżące około 40 km od granicy z Ukrainą miasto Biełgorod jest wykorzystywane przez rosyjskie wojska walczące na Ukrainie jako baza zaopatrzeniowa. W nocy w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, na których zarejestrowano tłumy Rosjan oczekujących na dworcu kolejowym. Spanikowani mieszkańcy chcieli udać się pociągami do Moskwy po tym, jak w mieście słychać było wybuchy.

Moskwa przekonuje, że słyszane przez mieszkańców eksplozje to efekt ostrzeliwania celów po stronie ukraińskiej.

Źródło: Ukrainska Prawda, Wprost.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej