Ukraina

Rosjanie weszli do Lisiczańska. Obwód ługański padł?

Rosjanie umacniają się w rejonie Lisiczańska, miasto jest w ogniu. Wydaje się, że okupanci rzucili wszystkie siły na Lisiczańsk - poinformował za pośrednictwem Telegrama gubernator obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj.

1 min czytania
Zniszczenia w Lisiczańsku. Fot. Serhij Hajdaj via Telegram
Zniszczenia w Lisiczańsku. Fot. Serhij Hajdaj via Telegram
Rosjanie umacniają się w rejonie Lisiczańska, miasto jest w ogniu. Wydaje się, że okupanci rzucili wszystkie siły na Lisiczańsk - poinformował za pośrednictwem Telegrama gubernator obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj.

Hajdaj poinformował, że rosyjska taktyka walki w okolicach Lisiczańska doprowadziła do ogromnych zniszczeń.

- Jeśli w Siewierodoniecku w ciągu miesiąca walk miejskich pozostały domy i budynki administracyjne, to w Lisiczańsku w ciągu krótkiego czasu takie same budynki administracyjne zostały doszczętnie zniszczone - napisał.

Ponadto w ocenie amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), analiza nagrań z Lisiczańska wskazuje, że 2 lipca w mieście prawie nie było już jednostek ukraińskich.

ISW ocenił, że w nadchodzących dniach siły rosyjskie przejmą kontrolę nad pozostałymi obszarami obwodu ługańskiego, a następnie ich priorytetem stanie się prawdopodobnie atakowanie ukraińskich pozycji w Siwersku w obwodzie donieckim, zanim skupią się na ofensywie w kierunku Słowiańska i Bachmutu.

"Wycofanie się sił ukraińskich do Siwerska pozwoli im zmniejszyć ryzyko okrążenia przez Rosjan. Ukraińcy mogą również kontynuować walkę, przy jednoczesnym wycofywaniu się na pozycje w pobliżu odcinka drogi E40 pomiędzy Słowiańskiem a Bachmutem" - głosi raport ISW.

Źródło: pap, biełsat

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej