Ukraina

Rosyjska baza w Mariupolu stanęła w płomieniach

Doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko poinformował, że w okupowanym mieście spłonęła dziś rosyjska baza, w której okupanci przechowywali zrabowane na Ukrainie mienie. Andriuszczenko podkreślił, że był to „skuteczny akt dywersyjny”.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Guardian News)
Fot. screenshot - YouTube (Guardian News)
Doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko poinformował, że w okupowanym mieście spłonęła dziś rosyjska baza, w której okupanci przechowywali zrabowane na Ukrainie mienie. Andriuszczenko podkreślił, że był to „skuteczny akt dywersyjny”.

- „Nie będziemy głośno mówić o przyczynie pożaru, ale, panowie okupanci, prosimy o większą uwagę. Ruskim wszędzie grozi niebezpieczeństwo, ono zawsze przychodzi wyjątkowo niespodziewanie”

 - napisano na profilu Mariupolski Sprotyw na Telegramie, który cytuje Andriuszczenko.

W zrujnowanym przez Rosjan Mariupolu wciąż panuje kryzys humanitarny. Mieszkańcom, którym nie udało się uciec, brakuje żywności, wody, leków, ogrzewania i łączności.

Źródło: PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej