Wiadomości

Rosyjskie drony nad zachodnią Ukrainą, polskie myśliwce w pełnej gotowości

W nocy z piątku na sobotę 13 lipca 2025 r. Rosja przeprowadziła zmasowany atak z powietrza na zachodnią Ukrainę. W odpowiedzi na wzmożoną aktywność rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu, Polska poderwała dyżurne pary myśliwców, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego zostały postawione w stan najwyższej gotowości.

2 min czytania
Fot. Ministerie van Defensie via: Wikipedia.org, Zdj. ilustracyjne
Fot. Ministerie van Defensie via: Wikipedia.org, Zdj. ilustracyjne
W nocy z piątku na sobotę 13 lipca 2025 r. Rosja przeprowadziła zmasowany atak z powietrza na zachodnią Ukrainę. W odpowiedzi na wzmożoną aktywność rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu, Polska poderwała dyżurne pary myśliwców, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego zostały postawione w stan najwyższej gotowości.

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych RP poinformowało, że działania miały charakter prewencyjny i były podyktowane koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa terytorium Polski. Myśliwce operowały we współpracy z sojuszniczymi jednostkami NATO, a sytuacja była na bieżąco monitorowana przez wojskowe systemy rozpoznawcze.

Około godziny 6:00 rano operacja została zakończona. Systemy powróciły do standardowego trybu funkcjonowania. Była to jednak kolejna dobitna ilustracja rosnącego zagrożenia w regionie i potrzeby stałej gotowości obronnej.

Noc grozy na Ukrainie

Rosyjskie drony i rakiety uderzyły w nocy m.in. w Łuck, Lwów, Charków, Zaporoże i Czerniowce. Szczególnie dotkliwe straty odnotowano w Czerniowcach, gdzie w wyniku ostrzału zginęły dwie osoby – 26-letnia kobieta i 43-letni mężczyzna. Kolejne cztery osoby są w stanie ciężkim.

W Łucku i Lwowie eksplozje uszkodziły budynki mieszkalne, przedszkola i samochody. Wybuchły też pożary. W Charkowie rosyjskie drony trafiły w obiekt infrastruktury krytycznej, powodując poważny pożar i uszkodzenia miejskiej sieci energetycznej.

Rosja użyła łącznie kilkuset dronów, z których znaczna część była typu Shahed. Atak objął również bombardowania rakietowe. Według ukraińskich władz wojskowych, to jeden z największych skoordynowanych nalotów od miesięcy. W samej tylko obwodzie zaporoskim Rosjanie ostrzelali 16 miejscowości aż 566 razy.

Blisko granicy z Polską

Najbardziej niepokojące dla bezpieczeństwa naszego kraju są ataki na zachodnią Ukrainę – zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od granicy RP. Ostrzał Lwowa i Łucka wywołał natychmiastową reakcję Wojska Polskiego. Eksperci wskazują, że choć żaden z pocisków nie naruszył polskiej przestrzeni powietrznej, działania obronne muszą być kontynuowane na najwyższym poziomie.

Komentatorzy przypominają też, że Polska jest nie tylko sąsiadem Ukrainy, ale także kluczowym krajem tranzytowym dla zachodniego wsparcia wojskowego, co czyni ją potencjalnym celem rosyjskich działań destabilizacyjnych.

Źródło: polsatnews.pl, unian.ua, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej