Cywilizacja śmierci

Rotacyjny marszałek, rotacyjne poglądy… Hołownia: Nie wiem, kiedy zaczyna się życie

Przed wejściem do świata polityki, jako publicysta związany z Kościołem katolickim Szymon Hołownia przekonywał, że „opcja zabicia człowieka przed urodzeniem zawsze, bez wyjątku jest złem”. Tydzień temu jako lider Polski 2050 i marszałek Sejmu, polityk zagłosował za depenalizacją aborcji. Hołownię o jego obecne stanowisko w tej sprawie dopytywał Tomasz Terlikowski, ale marszałek stwierdził, że on tak naprawdę nie wie, kiedy zaczyna się życie.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (RMF24)
Fot. screenshot - YouTube (RMF24)
Przed wejściem do świata polityki, jako publicysta związany z Kościołem katolickim Szymon Hołownia przekonywał, że „opcja zabicia człowieka przed urodzeniem zawsze, bez wyjątku jest złem”. Tydzień temu jako lider Polski 2050 i marszałek Sejmu, polityk zagłosował za depenalizacją aborcji. Hołownię o jego obecne stanowisko w tej sprawie dopytywał Tomasz Terlikowski, ale marszałek stwierdził, że on tak naprawdę nie wie, kiedy zaczyna się życie.

Lider Polski 2050 gościł na antenie RMF FM, gdzie Tomasz Terlikowski pytał go jego wypowiedź sprzed lat, kiedy kategorycznie sprzeciwiał się aborcji. Hołownia wprawdzie zgodził się, że „aborcja nigdy nie jest w porządku”, ale nie był już w stanie jasno zadeklarować, że skutkiem aborcji jest śmierć człowieka.

- „Skutkiem aborcji jest przerwanie ciąży, która miała miejsce”

- stwierdził.

Przyznał, że w przeszłości miał własny pogląd na temat początku życia, ale obecnie jest mu trudno „wyznaczyć obiektywny moment”, od którego „mamy do czynienia z istotą ludzką”. Aborcję porównał do sytuacji, w której… w ruinach domu nie szuka się człowieka, jeżeli nie wie się, czy tam jest. Dlatego jego zdaniem decydująca jest kwestia „cierpienia kobiety”.

Źródło: RMF24.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej