Polityka

Rozłam pogłębia się. Świętokrzyskie struktury opuszczają Polskę 2050

Kryzys w ugrupowaniu Polska 2050 nabiera tempa. Po ogłoszeniu powstania nowego klubu parlamentarnego „Centrum” przez grupę parlamentarzystów związanych z Paulina Hennig-Kloska, kolejne odejścia następują w strukturach regionalnych. Tym razem z partii rezygnuje kilkudziesięciu działaczy z województwa świętokrzyskiego.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (RMF24, polsatnews.pl)
Fot. Screenshot - YouTube (RMF24, polsatnews.pl)
Kryzys w ugrupowaniu Polska 2050 nabiera tempa. Po ogłoszeniu powstania nowego klubu parlamentarnego „Centrum” przez grupę parlamentarzystów związanych z Paulina Hennig-Kloska, kolejne odejścia następują w strukturach regionalnych. Tym razem z partii rezygnuje kilkudziesięciu działaczy z województwa świętokrzyskiego.

Informację przekazał poseł Rafał Kasprzyk, dotychczasowy lider formacji w regionie. Jak poinformował, wraz z nim z ugrupowania odchodzi około 30 aktywnych działaczy, którzy zamierzają dołączyć do nowo tworzonego środowiska politycznego pod nazwą „Centrum”.

– „Chcemy dalej realizować projekty, które rozpoczęliśmy, ale w duchu dialogu i rozmowy, której w ostatnim czasie zabrakło” – powiedział parlamentarzysta, wskazując na narastające napięcia wewnątrz partii.

Jednym z powodów decyzji ma być przyjęcie przez Radę Krajową tzw. „uchwały kagańcowej”, która – zdaniem odchodzących polityków – ogranicza możliwość wprowadzania zmian w strukturach partii i klubie parlamentarnym. Kasprzyk ocenił, że dokument został przeforsowany pod silnym wpływem obecnej przewodniczącej ugrupowania, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Rozłam rozpoczął się wcześniej w Sejmie i Senacie. W połowie tygodnia Paulina Hennig-Kloska ogłosiła, że 15 posłów (w tym jedna posłanka dotąd niezrzeszona) oraz trzech senatorów zdecydowało się opuścić Polskę 2050 i utworzyć nowy klub parlamentarny. Nowa formacja ma – jak deklarują jej twórcy – reprezentować „nowoczesne centrum” i kontynuować współpracę w ramach koalicji rządzącej.

Były lider partii Szymon Hołownia przyznał, że rozłam „boli i rozdziera serce”, wskazując na narastający konflikt wewnętrzny. Z kolei Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że ugrupowanie pozostaje wierne swojej tożsamości i uznała odejścia za efekt braku akceptacji demokratycznych decyzji władz partii.

Źródło: PAP, media, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej