Polska

Rozpracowywał Rubcowa. Dziś b. funkcjonariusz ABW… pracuje w urzędzie za minimalną krajową

Pochylając się nad kwestią braku wsparcia dla byłych funkcjonariuszy służb specjalnych, dziennikarze opisali losy analityka kontrwywiadu, który zajmował się rozpracowaniem Pawła Rubcowa. Okazuje się, że ten wybitny specjalista pracuje dziś… w powiatowym urzędzie pracy za minimalną krajową.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (TVP Info)
Fot. Screenshot - YouTube (TVP Info)
Pochylając się nad kwestią braku wsparcia dla byłych funkcjonariuszy służb specjalnych, dziennikarze opisali losy analityka kontrwywiadu, który zajmował się rozpracowaniem Pawła Rubcowa. Okazuje się, że ten wybitny specjalista pracuje dziś… w powiatowym urzędzie pracy za minimalną krajową.

W 2022 roku Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała Pawła Rubcowa, przedstawiającego się również jako Pablo Gonzalez hiszpańskiego dziennikarza rosyjskiego pochodzenia, który pisał o kryzysie na polsko-białoruskiej granicy i Strajku Kobiet m.in. dla Deutsche Welle. Mężczyzna okazał się być oficerem rosyjskiego wywiadu wojskowego. Jego rozpracowanie było ogromnym sukcesem polskich służb. Co dzieje się z autorami tego sukcesu po przejęciu władzy przez rząd Donalda Tuska? Jak donosi „Rzeczpospolita”, analityk kontrwywiadu z ABW, który zajmował się Rubcowem, dziś… pracuje w urzędzie pracy za najniższą krajową.

- „Znam osobiście tę sytuację, analityk kontrwywiadu z ABW, który rozpracowywał sprawę Rubcowa, pracuje teraz w jednym z powiatowych urzędów pracy na wschodzie Polski, za minimalną krajową. A to specjalista najwyższej klasy, ze znakomitą znajomością języka rosyjskiego, ekspert od rosyjskiej dezinformacji, doktor nauk o bezpieczeństwie, w trakcie habilitacji. Wybitny umysł, tak naprawdę dzięki jego analizom udało się ustalić, że Rubcow to oficer GRU, a nie żaden dziennikarz”

- powiedział dziennikowi Artur Chodziński z Frontline Foundation.

Frontline Foundation przygotowało raport „Rekonwersja kadr służb specjalnych w Polsce”, w którym wskazano na problem byłych funkcjonariuszy służb specjalnych, którzy w przeciwieństwie do żołnierzy, nie mogą liczyć na system wsparcia ze strony państwa. W konsekwencji tego zaniedbania Polska nie tylko traci ich doświadczenie i wiedzę, ale również naraża się na przejęcie tego doświadczenia i wiedzy przez prywatne podmioty oraz organizacje związane z obcymi państwami.

Źródło: Rp.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej