Polska

Rusza proces ks. Olszewskiego. Media: Sędzia referent z Iustitii

Dziś rusza proces ks. Michała Olszewskiego SCJ i dwóch byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości, oskarżonych w ramach śledztwa dot. domniemanych nieprawidłowości przy wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Media zwracają uwagę, że sędzią referentem w tej sprawie jest Justyna Koska-Janusz, która należy do Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” oraz do Niemiecko-Polskiego Stowarzyszenia Sędziów z siedzibą w Dreźnie.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Profetopl)/X.com (@PawelZdun)
Fot. screenshot - YouTube (Profetopl)/X.com (@PawelZdun)
Dziś rusza proces ks. Michała Olszewskiego SCJ i dwóch byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości, oskarżonych w ramach śledztwa dot. domniemanych nieprawidłowości przy wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Media zwracają uwagę, że sędzią referentem w tej sprawie jest Justyna Koska-Janusz, która należy do Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” oraz do Niemiecko-Polskiego Stowarzyszenia Sędziów z siedzibą w Dreźnie.

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” to kontrowersyjne zrzeszenie sędziów, które zasłynęło z inicjatyw podejmowanych przeciwko rządowi Zjednoczonej Prawicy i zmianom realizowanym przez Zbigniewa Ziobrę, kiedy stał ona na czele Ministerstwa Sprawiedliwości. Wedle ustaleń Telewizji wPolsce24, sędzia Koska-Janusz jest związana z tym stowarzyszeniem od czerwca 2009 roku. Członkiem Niemiecko-Polskiego Stowarzyszenia Sędziów z kolei miała zostać w 2020 roku.

- „Od początku jest to sprawa prowadzona na polityczne zamówienie. Ten proces to igrzyska Donalda Tuska dla swojego elektoratu. Także dla pozostałej części opinii publicznej ma przykryć porażki tego rządu w każdym obszarze: od wzrostu cen po katastrofę w ochronie zdrowia. Nie jest więc to rzetelny proces, w którym pilnuje się i przestrzega litery prawa. Dlaczego sędzia Justyna Koska-Janusz godzi się na włączenie ławników, którzy nie mają pojęcia o sprawie, a mieć nie mogą wyznaczeni na kilka dni przed procesem, zamiast odroczyć posiedzenie i tak ustalić ich terminy, by w składzie znaleźli się ławnicy wylosowani rok temu? Ponieważ realizuje polityczne zapotrzebowanie na ten proces”

- twierdzi jeden z obrońców ks. Olszewskiego, mec. Michał Skwarzyński, cytowany przez portal Niezależna.pl.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej