Polityka

Rząd idzie na wojnę z przedsiębiorcami? Eksperci miażdżą propozycje MRPiPS

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej rozważa wprowadzenie przepisów, w myśl których Państwowa Inspekcja Pracy będzie mogła przekształcać umowy cywilnoprawne w umowy o pracę. Na mocy decyzji administracyjnej ma dokonywać się coś, co dotychczas było zarezerwowane dla sądu. Propozycję jako katastrofalne oceniają eksperci, wskazując m.in., że jej realizacja poskutkuje wzrostem obciążenia zarówno dla samych pracowników, jak i dla firm.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny)
Fot. screenshot - YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny)
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej rozważa wprowadzenie przepisów, w myśl których Państwowa Inspekcja Pracy będzie mogła przekształcać umowy cywilnoprawne w umowy o pracę. Na mocy decyzji administracyjnej ma dokonywać się coś, co dotychczas było zarezerwowane dla sądu. Propozycję jako katastrofalne oceniają eksperci, wskazując m.in., że jej realizacja poskutkuje wzrostem obciążenia zarówno dla samych pracowników, jak i dla firm.

Resort rodziny zapewnia, że celem jest ochrona pracowników przed nieuczciwymi praktykami pracodawców. Eksperci zwracają jednak uwagę, że umowy cywilnoprawne są dla wielu pracowników atrakcyjne z uwagi na większą swobodę w zakresie czasu i miejsca pracy oraz umożliwiają większe dochody netto. Cytowana przez portal Forsal.pl Katarzyna Lorenc z Business Centre Club przekonuje, że propozycje ministerstwa „naruszają zasadę swobody zawierania umów”.

- „Dostawcy, niezależnie czy to w formie B2B czy na cywilnoprawnej umowie, kształtują zasady świadczenia usługi. Uważam, że zapis będzie niekonstytucyjny”

- twierdzi ekspertka.

Ekspert ds. społeczno-gospodarczych Pracodawców RP Szymon Witkowski ocenia z kolei, że „uszczęśliwianie pracowników na siłę, próbując wszystkich wpisać w ramy umowy o pracę, jest bardzo szkodliwe dla rynku”. Skutkiem zapowiadanych zmian będzie wzrost kosztów zatrudnienia i spadek wynagrodzeń.

- „Prowadzenie działalności gospodarczej, szczególnie w pierwszych latach, gdy jest możliwość korzystania z ulg w składkach na ubezpieczenia społeczne, jest zwyczajnie tańsze dla pracownika. Pieniądze, które w przypadku umowy o pracę musiałby odprowadzić do ZUS, zostają mu w kieszeni. Oszczędza również pracodawca, gdyż w przypadku B2B także on nie odprowadza dodatkowych składek na ubezpieczenia za pracownika. Dlaczego mamy odbierać pracownikom możliwość wyboru, czy chcą zarobić więcej netto i mieć bardziej elastyczne warunki na umowie cywilnoprawnej, czy chcą większej stabilności na umowie o pracę?”

- pyta.

Katarzyna Lorenc podkreśla, że po wprowadzeniu tych zmian kolejni polscy przedsiębiorcy mogą zwyczajnie stwierdzić, że prowadzenie działalności się im nie opłaca.

- „Spodziewamy się kolejnych trudności w sektorze małych przedsiębiorstw i mikrofirm. Ich sytuacja jest bardzo trudna od wielu miesięcy, z uwagi na nieproporcjonalnie rosnące koszty pracy do wzrostu cen oraz efektywności. W mojej ocenie, bardziej znajduje się pod tym poszukiwanie dodatkowych przychodów dla ZUS-u niż troska o prawa pracownicze

- stwierdza ekspertka BCC.

Źródło: Forsal.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej