Polityka

Rządowa skarga widmo na Mercosur

Zapowiedzi były stanowcze, deklaracje głośne, a stawka – ogromna. Tymczasem coraz więcej wskazuje na to, że rządowa zapowiedź zaskarżenia umowy UE–Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pozostaje wyłącznie w sferze politycznych deklaracji rządu Donalda Tuska. Po interwencji poselskiej w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów obraz sytuacji okazał się znacznie mniej optymistyczny, a nawet – wprost kompromitujący.

2 min czytania
Fot. Screenshot - Facebook (Krzysztof Mulawa)
Fot. Screenshot - Facebook (Krzysztof Mulawa)
Zapowiedzi były stanowcze, deklaracje głośne, a stawka – ogromna. Tymczasem coraz więcej wskazuje na to, że rządowa zapowiedź zaskarżenia umowy UE–Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pozostaje wyłącznie w sferze politycznych deklaracji rządu Donalda Tuska. Po interwencji poselskiej w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów obraz sytuacji okazał się znacznie mniej optymistyczny, a nawet – wprost kompromitujący.

Eurodeputowana Anna Bryłka poinformowała na serwisie X, że wbrew publicznym zapewnieniom w Kancelarii Premiera ani w żadnym z resortów nie trwają realne prace nad przygotowaniem skargi do TSUE w sprawie umowy UE–Mercosur. Informacja ta – jak zaznaczyła – jest efektem porannej interwencji poselskiej przeprowadzonej wspólnie z Krzysztofem Mulawą.

Po wyjściu z KPRM stwierdzono, że mimo upływu kolejnych dni posłowie nie uzyskali żadnej informacji, kto konkretnie przygotowuje skargę, ani czy w ogóle ktokolwiek nad nią pracuje. Wszystko wskazuje więc na to, że polscy rolnicy i konsumenci są w tej sprawie wprowadzani w błąd, a polityka rządu Tuska wobec Mercosuru sprowadza się do działań pozorowanych i medialnych dezinformacji.

Sytuacja tym bardziej zaskakuje, że jeszcze niedawno minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski publicznie zapowiadał, iż skarga do Trybunału Sprawiedliwości UE jest przygotowywana i ma zostać złożona „w przyszłym tygodniu”. Minister mówił także o analizach prawnych dotyczących możliwości jej wniesienia oraz o zarzutach niezgodności sposobu ratyfikacji umowy z traktatami unijnymi, w tym o jej kontrowersyjnym podziale na część handlową i polityczną.

W tle narasta presja środowisk rolniczych. Eksperci i organizacje branżowe od miesięcy ostrzegają, że umowa UE–Mercosur może poważnie uderzyć w europejskie rolnictwo, zwłaszcza w sektor produkcji wołowiny, drobiu, cukru i etanolu. Dodatkowe emocje wzbudza fakt, że w Radzie UE nie udało się zbudować mniejszości blokującej, a kluczowe poparcie dla porozumienia zapewniły Włochy. Szef włoskiej dyplomacji Antonio Tajani otwarcie przyznał, że umowa jest dla jego kraju już korzystna.

Komisja Europejska przekonuje, że wprowadzone klauzule ochronne zabezpieczą interesy rolników, jednak przeciwnicy Mercosuru podkreślają, że mechanizmy te mogą okazać się spóźnione lub nieskuteczne. Dodatkowym problemem jest możliwość tymczasowego wejścia umowy w życie jeszcze przed jej zatwierdzeniem przez Parlament Europejski, co – jak zauważają prawnicy – znacząco ogranicza pole manewru państwom członkowskim.

Źródło: X/Anna Bryłka, Facebook/Krzysztof Mulawa, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej