USA

Rządowy projekt „sporządzenia mapy” mózgu. USA robią krok w stronę transhumanizmu?

Narodowe Instytuty Zdrowia (National Institutes of Health) w Stanach Zjednoczonych przeznaczyły 600 milionów dolarów na przyspieszenie rozwoju programu sporządzenia mapy mózgu, który został zainicjowany jeszcze za administracji Barcka Obamy. Mapowanie 86 miliardów neuronów ma na celu zrozumienie różnic między nimi oraz sposobu ich zorganizowania. Krytycy wskazują na to, że umożliwi to naukowcom „bezpośrednio zmienić funkcjonowanie neuronów przy pomocy urządzeń cyfrowych”, a zatem zmierzać będzie w stronę transhumanizmu.

2 min czytania
fot. pixabay.com
fot. pixabay.com
Narodowe Instytuty Zdrowia (National Institutes of Health) w Stanach Zjednoczonych przeznaczyły 600 milionów dolarów na przyspieszenie rozwoju programu sporządzenia mapy mózgu, który został zainicjowany jeszcze za administracji Barcka Obamy. Mapowanie 86 miliardów neuronów ma na celu zrozumienie różnic między nimi oraz sposobu ich zorganizowania. Krytycy wskazują na to, że umożliwi to naukowcom „bezpośrednio zmienić funkcjonowanie neuronów przy pomocy urządzeń cyfrowych”, a zatem zmierzać będzie w stronę transhumanizmu.

Choć jako bezpośredni cel tych badań mózgu wskazuje się działania terapeutyczne, to badacze twierdzą, że zastosowanie będzie szersze niż tylko lecznicze, jak pomoc osobom sparaliżowanym czy będącym w depresji. Zdaniem Justina Sancheza z Biological Technologies Office, działającej w ramach rządowej Defense Advanced Research Project Agency (DARPA), „technologia w postaci interfejsu mózgu nie ograniczy się do zastosowań terapeutycznych wobec cierpiących z powodu upośledzeń, ale zmieni codzienne życie całego społeczeństwa”.

Program, zainicjowany za administracji Obamy, nosi nazwę „BRAIN 2.0” (dosł. „MÓZG 2.0”, skrót od słów: Brain Research through Advancing Innovative Neurotechnology – Badania Mózgu poprzez Rozwój Innowacyjnej Neurotechnologii). Już w czasie otwarcia programu Obama zauważył, że badania te mogą doprowadzić do niespodziewanych odkryć, jak to było w czasie programu „Apollo”.

Wśród zadań programu BRAIN wymienia się stworzenie interfejsu neuronowego, który można by wszczepić w mózg, co z kolei pozwoliłoby na „transfer danych” i połączenie mózgu ze „światem cyfrowym”. Taka technologia umożliwiałaby zarówno „czytanie myśli” przez urządzenia elektroniczne, jak i sterowaniem urządzeniami elektronicznymi przez mózg.

Pomocna w komunikacji mózg-komputer byłaby mapa mózgu, nad którą pracują naukowcy w ramach programu BRAIN 2.0. Jak zauważył Joe Allen w czasopiśmie „The Federalist”: „Terytorium neuronowe będzie zmapowane i gotowe do podbicia”. Z kolei Kathleen Philips z Research and Development w Interuniversity Microelectronic Centre zwraca uwagę na niebezpieczeństwo, jakie może stanowić w przypadku takiej technologii działalność hakerów. Podaje jako przykład rozrusznik serca Dicka Cheney’a, byłego wiceprezydenta USA, który zmodyfikowano, by „zapobiec hakowaniu”.

Paul Joseph Watson z „Summit News” wskazuje na jeszcze inne zagrożenie: wsparcia dla rozwoju takiej technologii łączącej mózg z urządzeniami elektronicznymi miałyby udzielić te same firmy, które obecnie usiłują cenzurować Internet. Joe Allen zaś wskazuje na dążenia do programowania biologii tak, jak programuje się komputer i tworzenia hybryd maszyna-człowiek, czemu mogą posłużyć badania rządowe w USA.

Źródło: LifeSiteNews.com.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej