Polityka

Rzecznik Prezydenta: Premier zakazał służbom kontaktu z głową państwa

Polityczny konflikt między prezydentem Karolem Nawrockim a premierem Donaldem Tuskiem przybiera na sile. Po wymianie ostrych słów między szefem rządu a głową państwa w sprawie nominacji oficerskich w służbach specjalnych, do sporu włączył się rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. W mediach społecznościowych wskazał, że po raz pierwszy w historii III RP Donald Tusk jako premier zakazał szefom służb specjalnych przyjęcia zaproszenia od prezydenta.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Telewizja wPolsce24)
Fot. Screenshot - YouTube (Telewizja wPolsce24)
Polityczny konflikt między prezydentem Karolem Nawrockim a premierem Donaldem Tuskiem przybiera na sile. Po wymianie ostrych słów między szefem rządu a głową państwa w sprawie nominacji oficerskich w służbach specjalnych, do sporu włączył się rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. W mediach społecznościowych wskazał, że po raz pierwszy w historii III RP Donald Tusk jako premier zakazał szefom służb specjalnych przyjęcia zaproszenia od prezydenta.

Spór rozpoczął się po tym, jak Donald Tusk stwierdził, że prezydent zablokował nominacje 136 funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Premier określił tę sytuację jako „kolejny etap wojny prezydenta z rządem” i dodał, że „żeby być prezydentem, nie wystarczy wygrać wyborów”.

Prezydent Karol Nawrocki odpowiedział na zarzuty równie ostro. Oświadczył, że to nie on, lecz premier doprowadził do kryzysu w relacjach między Kancelarią Prezydenta a służbami. – Donald Tusk zdecydował, że szefowie służb specjalnych mają zakaz spotykania się z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. W ten sposób po raz kolejny premier wykorzystał służby w walce politycznej – stwierdził Nawrocki.

Z kolei w sobotę głos zabrał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, który nazwał wypowiedź premiera „żenującym i kłamliwym stand-upem”. Na serwisie X napisał, że „pierwszy raz w historii III RP szefowie służb specjalnych nie przyjęli zaproszenia prezydenta RP na spotkania dotyczące istotnych spraw związanych z bezpieczeństwem państwa”. Dodał, że powodem była decyzja Donalda Tuska, który miał zakazać przyjęcia zaproszeń.

Leśkiewicz podkreślił, że prezydent chciał omówić z szefami służb m.in. wnioski o nominacje oficerskie. – Do spotkań nie doszło, bo premier zakazał ich przeprowadzenia. Być może obawiał się, co szefowie służb powiedzieliby prezydentowi w rozmowie w cztery oczy – napisał rzecznik, dodając, że Tusk „wykorzystał młodych funkcjonariuszy do rozgrywek politycznych”.

Na zarzuty Leśkiewicza odpowiedział Jacek Dobrzyński, rzecznik koordynatora służb specjalnych. Odrzucił twierdzenia o zakazie spotkań i oskarżył Kancelarię Prezydenta o mijanie się z prawdą. – Rzecznik nie powinien okłamywać Polaków. Agenda spotkania nie przewidywała rozmów o nominacjach oficerskich, co jasno pokazał minister Tomasz Siemoniak. Nadal brniecie w kłamliwą retorykę, rozgrywając polityczne gierki kosztem funkcjonariuszy – napisał.

Dobrzyński dodał, że premier, jako przełożony szefów służb, ma prawo decydować o ich kontaktach zewnętrznych. – Prezydent nie ma zwierzchnictwa nad służbami specjalnymi. Każdy funkcjonariusz nawiązuje kontakty służbowe wyłącznie za zgodą przełożonego – zaznaczył.

Wzajemne oskarżenia wskazują na coraz głębszy kryzys w relacjach między Pałacem Prezydenckim a Kancelarią Premiera. Służby specjalne, które w normalnych warunkach powinny współpracować z oboma ośrodkami władzy, stały się przedmiotem politycznej walki.

Źródło: x, pap, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej